...
"poprostu boks" czyli raczej rece. Jak ktos chce uzyc zapasniczych chwytow na nogi przeciwnika to chyba bedzie spoko. Inna sprawa ze normalne bedzie jesli sie bronie, albo przeciwnik przechodzi moje mozliwosci, to pewnie bym sprobowal szczescia, na szybkim noznym KNOCK-OUTcie.
Z kolei gdyby akcja mialaby wygladac tak, ze "Ej, dawaj zegarek", albo "nie podoba mi sie twoj ryj koles", to w takim starciu liczylyby sie sekundy, czyli szybkie powalenie, a h*j wie z czym taki cwaniak chodzi na "dziesiony". (moze ma jakas "podreczna" rzecz pod katana?)
Z kolei gdyby akcja mialaby wygladac tak, ze "Ej, dawaj zegarek", albo "nie podoba mi sie twoj ryj koles", to w takim starciu liczylyby sie sekundy, czyli szybkie powalenie, a h*j wie z czym taki cwaniak chodzi na "dziesiony". (moze ma jakas "podreczna" rzecz pod katana?)
...
ACID
Daltego mowilem ze reguly sa niepisane. Jak sie ich nauczyc? Trzeba zaobserwowac, lub doswiadczyc.
Wogole, rzeczywiscie, kiedys bylo ze w szkole do 1wszej krwi, ale teraz kazdy chce byc lepszy i pokazac ze jest wiekszy wariat i jest bez ograniczen. Ostatnio mialem stycznosc z kolesiem, ktoremu zlamali szczeke, bo skakali mu po glowie. W sumie mial szczescie ze na szczece sie skonczylo.
Daltego mowilem ze reguly sa niepisane. Jak sie ich nauczyc? Trzeba zaobserwowac, lub doswiadczyc.
Wogole, rzeczywiscie, kiedys bylo ze w szkole do 1wszej krwi, ale teraz kazdy chce byc lepszy i pokazac ze jest wiekszy wariat i jest bez ograniczen. Ostatnio mialem stycznosc z kolesiem, ktoremu zlamali szczeke, bo skakali mu po glowie. W sumie mial szczescie ze na szczece sie skonczylo.
...
A i jeszcze jedno. Teraz troche porobilo sie szkol walk itd. Ale jedno mi sie nie podoba, np na takich zajeciach typu STREET FIGHTING koles pokazywal rozne rzeczy. Nieraz wspomnial o takim kamieniu, co lezy przy krawezniku, a moze w walce byc uzyteczny.
Nie wiem czy tylko ja trafilem na takiego d****a co nie wie kogo uczy (bo byla to jakas 2 czy 3 lekcja), h*j go wie co powie swoim uczniom na 50tej lekcji - "jak za**bac przeciwnika na smierc na 34 sposoby". Ja to ja, ale taki 15 letni chlopak, poslucha sie "trenera" i pokaze koledze z klasy czego sie nauczyl, bo ten zrobil mu jakis zart.
Jednym slowem, uwazam ze ludzie na lekcjach walk, nie powinni przechodzic do takich ..hmm "wtajemniczen" na pierwszych lekcjach. Moze poprostu ja trafilem na takiego trenera?
Wogole to na STRT FIGHTING wpadlem "przelotem", a cweicze muay thai, naprawde ciekawe. - ciekawosc nie tylko sama walka, a pochodzeniem i tradycja jaka przywiazuja do niej tajlandczycy. Wg mnie sama walka jest poprostu piekna
Nie wiem czy tylko ja trafilem na takiego d****a co nie wie kogo uczy (bo byla to jakas 2 czy 3 lekcja), h*j go wie co powie swoim uczniom na 50tej lekcji - "jak za**bac przeciwnika na smierc na 34 sposoby". Ja to ja, ale taki 15 letni chlopak, poslucha sie "trenera" i pokaze koledze z klasy czego sie nauczyl, bo ten zrobil mu jakis zart.
Jednym slowem, uwazam ze ludzie na lekcjach walk, nie powinni przechodzic do takich ..hmm "wtajemniczen" na pierwszych lekcjach. Moze poprostu ja trafilem na takiego trenera?
Wogole to na STRT FIGHTING wpadlem "przelotem", a cweicze muay thai, naprawde ciekawe. - ciekawosc nie tylko sama walka, a pochodzeniem i tradycja jaka przywiazuja do niej tajlandczycy. Wg mnie sama walka jest poprostu piekna
...
oczywiscie,ze dawniej slowo solo znaczylo czysty boks,bez nog,parteru a nawet uderzen nieczystych typu glowa,lokiec.
ale tak jak napisal fighter zalezy kto gdzie sie wychowal.
teraz juz sie wszystko pomieszalo,jedyna chyba zasada jest to,ze nie kopie sie lezacego i brak parteru,ale to wtedy gdy sie goscie np. po lekcjach za boiskiem umawiaja niz na ulicy
ale tak jak napisal fighter zalezy kto gdzie sie wychowal.
teraz juz sie wszystko pomieszalo,jedyna chyba zasada jest to,ze nie kopie sie lezacego i brak parteru,ale to wtedy gdy sie goscie np. po lekcjach za boiskiem umawiaja niz na ulicy
...
"To by go skopali, takk po koleżeńsku." - to wdety jego pzreciwnik wychodzi na ciote.Bo box ok jak jak ktoś znałby zapasy to już ciota koleżków woła.
"Nie walczę w żadnym określonym stylu. Nigdy nie wiesz co zrobię i ja sam tego nie wiem. Mój ruch jest rezultatem twojego ruchu, moja technika jest efektem zastosowanej przez ciebie"
"Nie walczę w żadnym określonym stylu. Nigdy nie wiesz co zrobię i ja sam tego nie wiem. Mój ruch jest rezultatem twojego ruchu, moja technika jest efektem zastosowanej przez ciebie"
...
Nie moge skumac, dlaczego zapasnika skopali by po kolezensku? U nas zapasy byly kiedys jedna z szerzej rozwinietych dziedzin i sa obecnie honorowane podczas walki. Nie kojarze zeby w zapasach byl jakis HIGH KICK, a z kolei koles bedzie sie bil mlocac rekami i uzupelniajac to technika z zapasow. Rzuty, chwyty, dzwignie przeciez doskonale odslonia wrazliwe miejsca jakiegos leszcza, ruch piescia i po akcji
...
No właśnie
"Nie walczę w żadnym określonym stylu. Nigdy nie wiesz co zrobię i ja sam tego nie wiem. Mój ruch jest rezultatem twojego ruchu, moja technika jest efektem zastosowanej przez ciebie"
"Nie walczę w żadnym określonym stylu. Nigdy nie wiesz co zrobię i ja sam tego nie wiem. Mój ruch jest rezultatem twojego ruchu, moja technika jest efektem zastosowanej przez ciebie"
...
Kolego Mody widze że masz straszny problem, jak ktoś ciebie lub ty kogoś wyzywasz na "pojedynek" to możesz mówic o jakichś zasadach, ale tego typu sytuacje normalnym ludziom zdażają się bardzo bardzo rzadko. W rzeczywistości jak Cie "leszcze"(liczba mnoga bo zawsze tak atakują)" na ulicy napadną to cząsto dowiadujesz sie o tym po pierwszym ciosie(jeśli leszcz słabo trafił:), i nieradziłbym sie wtedy pytać o jakiekolwiek zasady, twoim "zadaniem" jest uniknąć większych obrazeń, a w takiej styuacji lepiej niezastanawiaj sie nad użyciem kamienia, paluch w oko itp, to brudne ale skuteczne i moze przezyjesz. miałem juz kilka takich sytuacji jednak z tą róznicą ze pomagałem sie obronić ludziom którzy zostali zaatakowani(a leszcze naprawde potrafią być brutalni i zaatakować ot tak z nudów i leją gdzie popadnie) i naprawde niema sie co zastanawiać gdy zagrożone jest conajmniej twoje zdrowie.
...
Popieram ArtB odnosnie brutalnosci. Moim zdaniem samoobrona powinna byc maxymalnie agresywna i powinna uciekac sie przez "technike" az po najbrutalniejsze sztuczki. Jesli agroznoe jest zycie to walczcie o nie uzywajac wszelakich srodkow.
Kto na ulicy raz porzadnie nie dostanie - ten sie nigdy wszystkiego porzadnie nie nauczy
Kto na ulicy raz porzadnie nie dostanie - ten sie nigdy wszystkiego porzadnie nie nauczy
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Nie no takie debila to nie widziałem jak żyje.
Następny temat