Szacuny
5
Napisanych postów
187
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
634
Jeśli chodzi o mnie to jestem szczęśliwy kiedy sprawię, że przeciwnik nie wie gdzie jest piłka, trafię trójeczkę, ale te elementy są niczym w porównaniu to wykonania paczki (oczywiście w moim przypadku na koszu ok 285cm),przywalić, a potem chwycić obręczy, to jest dopiero uczucie!
Zachodzące słońce często zazdrości wschodzącemu księżycowi.
Pozdrawiam ja, Juzew.
Szacuny
0
Napisanych postów
104
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
717
najpierw co gorsze - nie lubię rozgrywać
a najlepsze - paczki, ale tak:
- normalne typowe zrobię u mnie na 2,95 bodajże, ale to monotonia - odpada
- lepsze są takie z rozbiegu i na kamień (H=50cm) i wtedy to lecą pczka, głowa do obręczy, różne z tyłu, boku, narzuty. wtedy jest świetnie, ale to bardzo męczy kolana - po skakaniu wieczorem bolą kolanka, ale już następnego dnia już jest dobrze. dlatego za często tego nie robię :(
Szacuny
1
Napisanych postów
131
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
469
Kziel co ty gadasz. Rozgrywajacy to jest mozg druzyny to najlepsza fucha jak dal mnie bo ja jestem niski i zwinny itp. A jak ty jestes wysoki to moze dla ciebie to jest spoko. Ja JESTEM ZA ROZGRYWANIEM!!!!!!!
Szacuny
1
Napisanych postów
131
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
469
Jest na to prosta rada: Musisz sobie wmowic ze jestes najlepszy a reszta to poprostu amatorzy i ty im pokazesz ze potrafisz grac w koszykowke. Jestes poprostu slaby psychicznie albo emocjonlanie. Dlatego poszukaj gdzies jakies cwiczenia na motywacje jak cos ci nie wyjedzie zacisnij piesci zagryz zeby i wmawiaj sobie gram dobra koszykowke nie boje sie przeciwnika nikogo tu nie ma tylko ja i on a publicznosc to atrapa to dziala.
Szacuny
5
Napisanych postów
187
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
634
To jest tak, że zawszę się boję, że zgubię piłkę, nie wyjdzie mi drybling albo obrońca zabierze mi piłkę jak dziecku.
Hmm, ale dzięki za radę, wypróuję Twojej metody w czwatek na zawodach, ale jak nie wyjdzie to BÓJ SIĘ BOGA!!!
Zachodzące słońce często zazdrości wschodzącemu księżycowi.
Pozdrawiam ja, Juzew.