Fart... Ale nie wszyscy tacy są... Dresy to zazwyczaj leszcze które nie mają co ze sobą zrobić i dlatego wychodzą na ulice i leją niewinnych ludzi.
Ich potęga polega na liczebności i na strachu ofiary. Potencjalne ofiary boją się, jak widzą więcej osób. A większość dresów to są jednostrzałowcy, udają kozaków tylko przed kumplami. Cios w nos albo na szczękę i koniec. Poza tym to nie panikować i nie okazywać strachu. Wtedy zaczynają czuć respekt. Oczywiście, nie rżnij przed nimi kozaka jak nie jesteś przygotowany na ewentualny atak. Potem to tylko szybkość i technika...
Pozdro.
Ich potęga polega na liczebności i na strachu ofiary. Potencjalne ofiary boją się, jak widzą więcej osób. A większość dresów to są jednostrzałowcy, udają kozaków tylko przed kumplami. Cios w nos albo na szczękę i koniec. Poza tym to nie panikować i nie okazywać strachu. Wtedy zaczynają czuć respekt. Oczywiście, nie rżnij przed nimi kozaka jak nie jesteś przygotowany na ewentualny atak. Potem to tylko szybkość i technika...
Pozdro.
"To co odeszło, to przeszłość..."

)