TomQ-MAGsiemka, chyba faktycznie tutaj Marcin rzucil dobry pomysl, jak dieta nie pozostawia duzego pola do popisu, jak i szczegolowego oszacowania posilkow, a jesc jakos trzeba, to pozostaje powalczyc tym, na co masz spory wplyw, czyli wysilek fizyczny. Plus minus kalorycznosc takiej diety na stolowce ilosciowo bedzie podobna, a wiec manipulowac pozostaje iloscia wysilku, aby ewentualnie zrownowazyc to, co serwowane jest na talerzu. Oczywiscie jak jest opcja unikac mocno kalorycznych dodatkow, to wtedy mozesz jakos to kontrolowac
A teraz jak do wyjazdu mam jeszcze chwilę to myślisz że trzymać się tych 1600 kcal czy zwiększyć sobie do np 2300 i obserwować wage? Bo chciałbym jeszcze do wyjazdu zjechać z 5-6. A podwyższenie jedzenia i tak mnie czeka.
I powiedz jeszcze apropo tych kcal, czy jak jem tak mało i teoche zwieksze to ciało moze zatrzymać wage i co wtedy robic czy i tak będzie dalej zrzucać?