Chyba trudno odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie o taką granicę, bo każdy człowiek jest trochę inny (ma np. lepszą lub gorszą gospodarkę hormonalną) i w sytuacji dłużej trwającego głodu organizm lepiej lub gorzej sobie radzi z pozyskiwaniem energii z zapasów.
Nie ma też jakichś jednoznacznych sygnałów ostrzegawczych, co sprawia że nawet ludzie redukujący na dramatycznie niskich kaloriach często czują się dobrze i nie zdają sobie sprawy z tego, że wyniszczają organizm aż do momentu gdy stracą sporo mięśni i zobaczą w lustrze sylwetkę skinny-fat lub coś w organizmie wysiądzie i da mocne sygnały.
Czasami objawem niedożywienia są:
- uczucie znużenia i brak energii w ciągu dnia a szczególnie po wysiłku lub przeciwnie - przesadna aktywność i "nakręcenie"
- nadmierna senność; problemy ze snem lub zasypianiem
- wilczy głód i napady na jedzenie lub utrata apetytu pomimo niskich dostarczanych kalorii
- łatwe marznięcie, chłodne ręce i stopy
- pogorszenie stanu skóry, włosów i paznokci , a nawet wzroku
- pogorszenie nastroju i sprawności umysłowej - smutek bez powodu, drażliwość, problemy z pamięcią, koncentracją.
Właściwa
dieta i suplementacja przyczyniają się do opóźnienia i zmniejszenia niedoborów składników odżywczych (i możliwych objawów), ale przy zbyt dużym deficycie tak czy siak one powstaną, tylko później.
Najlepiej nie dopuszczać do sytuacji, kiedy pojawiają się takie objawy i redukując na własną rękę trzymać się zasad bezpieczeństwa tzn. mały deficyt, regularne przerwy od redukcji, badania co jakiś czas.
Zbyt szybka utrata kilogramów jest sygnałem alarmującym - bezpiecznie jest nie wychodzić ponad 1/2-1 kg na tydzień. Osoby z dużą nadwagą mogą tracić więcej, a im mniej tłuszczu na ciele, tym wolniej już spada, np. 30 dkg tygodniowo.
Im bliżej końca długiej redukcji, tym bardziej sylwetka może wyglądać niezadowalająco - wygląda się chudo, a miejscami jest nadmiar tłuszczu i skóry - ale to jest normalne zanim wyjdzie się z redukcji i zbuduje trochę mięśni. Taki etap przejściowy, który trzeba przecierpieć.
Aktywność moim zdaniem masz dobrą, ale kalorie prawdopodobnie zbyt niskie.
Imo byłoby dobrze gdybyś zaczął już regularnie wstawiać/wysyłać komuś zdjęcia sylwetki i opisy tego, co robisz, żeby bardziej doświadczeni użytkownicy mogli ci podpowiedzieć, jeśli zauważą coś niepokojącego lub przeciwnie - uznają, że na tym etapie jest ok.
Bez tego trudno zgadnąć czy twoje niezadowolenie jest uzasadnione zbyt małą utratą tłuszczu, wychudzeniem czy może po prostu jesteś na dobrej drodze, tylko trzeba zakończyć jakiś etap i jeszcze coś zrobić, żeby się poprawiło.