Ja niedawno się biłem z kolesiem no i ... cały czas blokowałem jego uderzenie kontrując ...Chłopak był strasznie w****iony i zmęczony .. Cały czas uderzał tak samo, a ja tylko blokując jego ręke (blok nauczony od trenera
Sambo :) ) uderzałem go pomiędzy gardę. Jednak z perspektywy widza wyglądało to na jego przewagę, pomimo, iż cały czas obrywał po nosie i w okolicach oczu. Wkońcu po 7 przerwie jaką zarządził (mówił, że nie może tak się bić itp. :D musiał sobie odsapnąć) po 5minutowej przerwie i naradzie z kolegami ... obmyślili plan polegający na tym że kolega ma mnie podciąć i przewrócić ... :D:D:D
Nie wiedział, że trenuje Judo (już 5 rok) no i próbując mnie podciąć najpierw poleciał na czyściutki ippon poprzez osoto-gari (na moje szczescie zrobiłem to bardzo lekko) i dalej próbując :/ mnie podciąć poleciał na Harai-Ogoshi.. walka nie skonczyła się ponieważ nadgorliwa pani wezwała Policję.
Patrząc na tą bójkę z perspektywy czasu jestem bardzo szczęśliwy, że nie te rzuty nie były tzw. "odruchowymi" ponieważ bilismy sie na twaardej pow, a rzuty "odruchowe" są najsilniejszymi rzutami. Dobrze, że tak się skonczyło bo zrobienie komuś krzywdy nie jest ciekawą sprawą, zwłaszcza późniejsze konsekwencje i sumienie.
Lepiej wyżyć się na treningu.
Pozdro.