Szacuny
1
Napisanych postów
5454
Wiek
14 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
26001
hehe a mi ani nie puchnie ani nie krwawi:) chyba poprostu tak powiem sie przyzwyczail:)
na poczatku masa krwi teraz nic a nic.
co do chrzastki daruj sobie. chyba ze koniecznie chcesz miec taki kulfon nie nos:)
pozdrawiam
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
6 lat
Przeczytanych tematów
10
cześc, to juz stary temat, ale pierwszy i najlepszy na który trafiłam.
Usunięto mi chrząstkę nosa. Nos wygląda jak u tego boksera na zdjęciu w tym wątku. Jest oczywiście tak, jak piszecie. Nos jest zapadnięty, bezkształtny
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
6 lat
Przeczytanych tematów
10
cześć, to juz stary temat, ale pierwszy i najlepszy na który trafiłam.
Usunięto mi chrząstkę nosa. Nos wygląda jak u tego boksera na zdjęciu w tym wątku. Jest oczywiście tak, jak piszecie. Nos jest zapadnięty, bezkształtny. Opadnięty i szpeci.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
6 lat
Przeczytanych tematów
10
cześć, to juz stary temat, ale pierwszy i najlepszy na który trafiłam.
Usunięto mi chrząstkę nosa. Nos wygląda jak u tego boksera na zdjęciu w tym wątku. Jest oczywiście tak, jak piszecie. Nos jest zapadnięty, bezkształtny. Opadnięty i szpeci. Zabieg wykonano w niemowlęctwie, bo takie byly wtedy sztuki medyczne. Jestem oszpecona, jak z kimś rozmawiam to wydaje mi się, że patrzy tylko na mój nos. Nie miałam na to wpływu i nigdy bym się nie zgodziła. Nic sobie nigdy nie operowałam. To nie jest warte tego, co sie potem przechodzi. Jeszcze moze u facetów uroda nie gra roli, ale u mnie to bylo (i jest!) pierwsze co rzuca sie w oczy. Ludzie pytali mnie od dziecka ''co sie stało z twoim nosem''. Nie umialam odpowiedzieć. Czuję sie jakby mi ktos cos zrobil zlego, gdy spalam, jakby to stalo sie poza moim udzialem. Wszystko odbylo sie pod szyldem udroznanie nosa. Nie wiem co to ma do rzeczy, skoro chrząstka jest na początku nosa i nie staje na drodze wdychanemu powietrzu.