Szacuny
1604
Napisanych postów
5479
Wiek
37 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
94310
matcha nie parzysz jak zwykła herbatę. procedura jest cholernie prosta. najważniejsza jest proporcja herbaty do wody, u mnie sprawdza się 1.3g matcha na 160ml wody, taka proporcja mi pasuje. druga najważniejsza kwestia to temp wody, ona musi być +- 80 stopni i woda o takiej temp zalewasz matcha. jak nie masz termometru do np żywności to śmiało mogę Ci powiedzieć że jak zagotujesz ok 250-300ml wody w czajniku elektrycznym i po ugotowaniu otworzysz pokrywkę czajnika to po ok 3min będziesz miał wode o temp 80 stopni. nasypujesz do naczynia z którego będziesz pil dana ilość matcha, powiedzmy te moje 1.3g. następnie zalewasz te 1.3g odrobina wody, ok 30-35ml i tym specjalnym mieszadelkiem mieszasz intensywnie aby rozpuściły się grudki i powstała na wierzchu piana. następnie dolewasz pozostała część wody, czyli w moim przykładzie używam 160ml,zalalem na początku 30ml no to dolewam jeszcze 130ml i mieszkam mieszadelkiem intensywnie raz jeszcze. tyle. gotowe do picia. tak więc nic tutaj nie zaparzasz w klasyczny sposób po prostu herbatę zalewasz, mieszasz, zalewasz raz jeszcze i pijesz od razu. również dobrze możesz matcha wziąć na łyżeczkę i prosto do buzi. mam nadzieję że trochę pomogłem.
when im going to do some mountaineering actually im going back home
Szacuny
8
Napisanych postów
44
Wiek
40 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
235
Dorzucę jeszcze swoje trzy grosze...
Pije matche Moya tradycyjną i nie polecam schodzić niżej do zbiorów trzeciego rzędu. Szkoda tego aksamitnego smaku.
Jestem za to leniwy i aby dobrze herbatę rozmieszać to używam spieniacza do mleka na baterie. Do kubeczka 300ml sypię 2,5g proszku. Zalewam zimną wodą i mieszam aż nie będzie żadnych grudek. Kolejno zalewam wodą 80C do pełna. Po 2-3 minutach znów mieszam chwilę i wtedy siadam do konsumpcji.
Także często szejkerze robię ją z litrem zimnej wody z odrobiną mięty i sokiem z limonki. Wtedy jest taki fajny napój na orzeźwienie. Nie polecam jej tylko w takiej formie kiedy gdzieś musimy wyjść. Diureza po niej jest legendarna.
Herbata instant z torebki... nie warto. Przyznaje, że czasem pije rano aby dostać kopa, bo lepiej mnie pobudza niż kawa. Medidian ma całkiem dobre czarne torebkowe. W ciągu dnia to zwykła liściasta zielona z jakimiś owocami kupowana na wage.
Moim sposobem na sprawdzenie jakości herbaty to jest zawsze ilość "belek". Jeśli mam same liście to wtedy nie mam poczucia bycia robionym w konia
Warto w dobre herbaty i zioła inwestować. Smak zupełnie inny i mniejsze walenie w organizm produktów ubocznych produkcji.