Witam wszystkich.
Cala historia zaczela sie rok temu w maju wazylem wtedy 115kg i bylem zdeterminowany zeby schudnac zaczalem biegac i lepiej sie odrzywiac. Do wrzesnia zjechalem z wagi do 102kg a do grudnia do 98kg i tu waga stanela wszystko odbylo sie jakos intuicujnie. Wtedy tez zaczalem przygode z silownia. Zaczalem coraz bardziej sie interesowac co i jak zrozumialem ze dieta jest najwazniejsza. Mialem i stosowalem trenowalem ostro do maja zjechalem do 94. Okupilem to wszystko 5 miesiecznym wstretem do silowni i diety. Teraz od dwoch miesiecy znowu zaczalem, waze 98kg plan treningowy i diete ustawil mi trener i dalej nic nie idzie w dol. Jestem na deficycie. Moje zapotrzebowanie kaloryczne to ok 3450kcal jestem na deficycie jakies 1000-800kcal. Licze kalorie wszystko waze przed jedzeniem. Co moze byc nie tak.? Dodam ze mam 27lat i 185cm wzrostu
Cala historia zaczela sie rok temu w maju wazylem wtedy 115kg i bylem zdeterminowany zeby schudnac zaczalem biegac i lepiej sie odrzywiac. Do wrzesnia zjechalem z wagi do 102kg a do grudnia do 98kg i tu waga stanela wszystko odbylo sie jakos intuicujnie. Wtedy tez zaczalem przygode z silownia. Zaczalem coraz bardziej sie interesowac co i jak zrozumialem ze dieta jest najwazniejsza. Mialem i stosowalem trenowalem ostro do maja zjechalem do 94. Okupilem to wszystko 5 miesiecznym wstretem do silowni i diety. Teraz od dwoch miesiecy znowu zaczalem, waze 98kg plan treningowy i diete ustawil mi trener i dalej nic nie idzie w dol. Jestem na deficycie. Moje zapotrzebowanie kaloryczne to ok 3450kcal jestem na deficycie jakies 1000-800kcal. Licze kalorie wszystko waze przed jedzeniem. Co moze byc nie tak.? Dodam ze mam 27lat i 185cm wzrostu
Krzysztof Piekarz







