Z przodopochyleniem barków to po prostu nie da się bezpiecznie ćwiczyć.
Tu naprawde fajny art
https://www.sfd.pl/art/Zdrowie/Zespół_skrzyżowania_górnego__rozpoznanie_i_leczenie-a2059.html
Jak można przeczytac w moim komentarzu, robię w zasadzie wszystkie te ćwiczenia lub podobne, dające ten sam efekt (czy to podczas rozgrzewki czy doraźnie).
Nie dość, że przodopochylenie i wszystkie kontuzje barków wyeliminowałem, to jeszcze skolioza mi się poprawiła. Dochodziły stopniowo w konkretnych celach bez czytania tego artykułu:
- rozciąganie przednich aktonów barków (i klatki) -> bo mi się przykurczały i dyskomfort czułem w barkach, dużo czasu mi zajęło dojście do tego, że są przykurczone
- na serratus, bo powodowało to niestabilność prawego barku
- w podporze wyciąganie ręki do góry, bo fajnie rozciąga plecy
- rozwieranie gumy, bo pomaga osadzic
barki i je odrotować, przy tym też się dobrze szyje rozciąga (bo dolny kaptur się napina i rozluźnia przez to górny i wtedy szyje można rozciągać i górny kaptur?)
- v-bar pulldown - dodałem ostatnio, bo rzekomo jedno z nalepszych ćwiczeń na plecy i rzeczywiście jest mega, połączenie podciągania i przyciągania poziomego
- rollowanie się na wałku, bo ostatnio się zblokowałem w odcinku piersiowym
- ćwiczenie szyi oraz jej rozciąganie również praktykuje i polecam każdemu, nie wiedzieć czemu ludzie nie trenują szyi a strasznie dużo to daje (silna szyja zapewnia bezpieczeństwo przy wypadkach, ćwiczeniach złożonych, podnoszeniu się z ziemi oraz fajnie wygląda)
Zmieniony przez - xorton w dniu 11/24/2018 7:17:39 PM