Witam.
Panowie sprawa przedstawia się następująco. Od jakichś 2 może 3 lat pocę się dosłownie jak świnia. Jest to zauważalne przy treningu -jestem wtedy cały mokry. Z twarzy leje się jakbym dopiero wyszedł z basenu. Najbardziej odczułem to w to lato. Wystarczyło że przespacerowałem się 5 minut w upale 30 stopni i już cały mokry. Nawet w zime kiedy musze podbiec troche na autobus po czym wejdę i usiąde to oczywiście całe czoło mokre. Czuje wtedy takie uderzenie gorąca i palenie na twarzy. Nie tylko twarz się poci ale również plecy i nagorsze, że równiez tyłek. Czuje że z roku na rok jest coraz gorzej. Macie jakieś pomysły?
P.S. Różne ziółka, perspiblocki, medispiranty nic nie pomogły. Dermatolog olał sprawe, rodzinny powiedział że tak mus być, a jeszcze inny przepisał leki na alergie ;)
Panowie sprawa przedstawia się następująco. Od jakichś 2 może 3 lat pocę się dosłownie jak świnia. Jest to zauważalne przy treningu -jestem wtedy cały mokry. Z twarzy leje się jakbym dopiero wyszedł z basenu. Najbardziej odczułem to w to lato. Wystarczyło że przespacerowałem się 5 minut w upale 30 stopni i już cały mokry. Nawet w zime kiedy musze podbiec troche na autobus po czym wejdę i usiąde to oczywiście całe czoło mokre. Czuje wtedy takie uderzenie gorąca i palenie na twarzy. Nie tylko twarz się poci ale również plecy i nagorsze, że równiez tyłek. Czuje że z roku na rok jest coraz gorzej. Macie jakieś pomysły?
P.S. Różne ziółka, perspiblocki, medispiranty nic nie pomogły. Dermatolog olał sprawe, rodzinny powiedział że tak mus być, a jeszcze inny przepisał leki na alergie ;)
Krzysztof Piekarz
. Na niektóre może dostaniesz skierowanie od rodzinnego, inne tylko prywatnie.