Georges St-Pierre: "Osoby stosujące doping powinny być wykluczone z rozmów o miano GOAT". Jest odpowiedź Jona Jonesa: "Domyślam się, że uszkodzenie mózgu jest tutaj prawdziwe"
Były mistrz wagi półśredniej Georges St-Pierre jest przeciwnikiem nadawaniu osobom stosującym doping miana GOAT. Na słowa Kanadyjczyka natychmiast zareagował były mistrz wagi półciężkiej Jon Jones.
Georges St-Pierre nigdy nie krył się ze swoją krytyką wobec stosowania wspomagania w sporcie i osób, które świadomie stosują doping. GSP jest wielkim zwolennikiem testów antydopingowych, a nawet nawoływał do surowszego karania za oblane testy jeszcze zanim Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) weszła we współpracę z UFC.
W rozmowie z MMAFighting.com, "Rush" powiedział, że każdy zawodnik, który wspomaga się lub wspomagał niedozwolonymi środkami, nie powinien być nawet brany pod uwagę w rozważaniach o to, kto powinien otrzymać miano GOAT.
Georges St-Pierre"Wystarczy spojrzeć na różnicę u niektórych z nich - nie wymienię nazwisk, ponieważ nie chcę atakować osoby, chcę zmienić system - wystarczy spojrzeć na różnicę u niektórych ludzi. Posłuchaj, pamiętam, że była walka między dwoma przeciwnikami i jeden z nich powiedział: "Och, to nie sterydy wyprowadzają kopnięcia. To ja." Właściwie to nie jest prawda. To leki poprawiające wydajność, pozwalają ci na wyprowadzenie takiego kopnięcia, ponieważ nie wyprowadziłbyś go, gdybyś nie wziął tych środków. Wiesz co mam na myśli? Aby dać ci przykład, to czyni cię bardziej kreatywnym, sprawia, że jesteś bardziej głodny. Zmienia twoją sylwetkę. Ponadto, nie tylko ciało sięzmienia, zmienia się również umysł osoby. Ludzie myślą, że wpływa to tylko na siłę i kondycję, i takie tam. Nie, tak nie jest. To nie tylko regeneracja - to całkowicie zmienia osobę. To czyni ją lepszym sportowcem. I tak, myślę, że takie osoby powinny one zostać usunięte z dyskusji o miano GOAT."
Cała dyskusja dotycząca dopingu ponownie odżyła przy okazji ogłoszenia powrotu Jona Jonesa do rywalizacji. "Bones" dwukrotnie oblał testy antydopingowe w czasach działania USADA w UFC, ale przy okazji ostatniej wpadki, kara nawet 4 lat za recydywę została zmniejszona do 15 miesięcy w związku z czym Jones będzie mógł wrócić do Oktagonu już po 28 października.
Jon Jones natychmiast odpowiedział na słowa Georgesa St-Pierre'a, który co prawda nie wymienił Amerykanina z nazwiska w swojej wypowiedzi, ale nawiązanie do Jonesa są nadto oczywiste.
Swego czasu Jonesa i St-Pierre'a łączyły bardzo dobre, wręcz przyjacielskie stosunki. GSP łączył też
treningi u siebie w Tristar Gym jak i w Jackson-Wink w którym trenuje "Bones". Wygląda jednak na to, że koleżeńskie czasy są już dawno za nimi.
Po tym jak St-Pierre nawiązał do gali UFC 214 i walki Jonesa z Danielem Cormierem, mówiąc o tym, że zawodnicy stosujący doping powinni zostać wykluczeni z dyskusji o miano GOAT, "Bones" postanowił odpowiedzieć GSP:
Jon Jones"To jest do bani, kiedy musisz słuchać kogoś, kumu zawsze okazywałeś szacunek, a teraz siedzisz i słyszysz jak mówi takie głupoty. Ale taka jest teraz właśnie natura tej gry. Mówienie, że sterydy zmieniają więcej niż sprawność fizyczna. "Sprawiają, że jesteś bardziej kreatywny i głodny." Czy słyszysz, jak szalenie to brzmi? Domyślam się, że uszkodzenie mózgu jest tutaj prawdziwe. Mówienie, że sterydy wyprowadzają kopnięcie? Daj spokój, człowieku. To się nazywa trening i identyfikacja słabych punktów. Tak naprawdę powiedziałem mu to prosto w twarz, że nadchodzi i trafiłem. To się nazywa egzekucja. Może zamiast prowadzić kampanię o status GOAT, w której się pojawiasz, pokażesz swoją dominację w kolejnej walce. Przez te wszystkie lata okazywałem ci ogromny szacunek. Nie zmieniaj tego teraz. Stać cię na więcej."
Co do kolejnej walki Jona Jonesa wciąż nie ma konkretnych i oficjalnych informacji poza tym, że w planach jest rewanż z Alexandrem Gustafssonem na gali UFC 232. Inną walką o której dużo się mówi jest trzeci pojedynek z Danielem Cormierem, ale na konkrety musimy jeszcze zaczekać.