Szacuny
2
Napisanych postów
29
Wiek
21 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
4500
Pozdrawiam Lordknaga :) ASNF ja zerkam na ten sport od 1998 roku a na forum chyba od 2005. Nigdy nie zgodzę się na cenzurę i na banowanie za byle bzdury. Nie dawaj ostrzeżenia tylko delete i bana z automatu. Zawsze jest 10 minute mail.
Szacuny
2
Napisanych postów
29
Wiek
21 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
4500
Zauważyłem również, że twarde trzymanie się jasnej idei i nieustępliwość zazwyczaj działa na niekorzyść. Było dokładnie tak podczas dyskusji o syntholu i moim obrzydzeniu do tego typu środków tworzących wodniste implanty. O ile przymykałem oko na wielkie brzuchy jeśli ich przyrost był równoznaczny ze zwiększeniem całościowej formy to na synthol kotleta zawsze miałem odruchy wymiotne. A teraz co widzę? Obrona tłumaczenie Phila Heatha przez naszego moderatora ASNF, że brzuszek to wina przepukliny ,,Do 2016 było ok, krótko przed 2017 dostał przepukliny, lekarze odradzali mu start, ale wyszedł. Krótko po zawodach poddał się operacji, ale jednak po zabiegu nadal jest problem" . No problem jest bo to nie problem przepukliny tylko philsuliny, gdzie jak wiadomo wielkie brzuszysko było już wcześniej. I właśnie przez ustępliwość i akceptację oraz stwierdzenie ,, że wszyscy to robią'' kulturystyka stała się obrzydzająca. Ach co ja tam wiem.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4534
Napisanych postów
49224
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
524751
Co do brzucha Phila to miałem na myśli to, że od czasu przepukliny nie kontroluje go jak w poprzednich latach. Od 2016 chodził z balonem pod klatką, a nie, że 'wypadł mu' gdy łapał oddech między pozami i ktoś zrobił wtedy niekorzystną fotkę.
Swoją drogą spróbuj przy wzroście 170 kilka ważyć ponad 110 kg nie mieć dużego brzucha. Wszystko pójdzie w łapy i klatkę? Nic z tego. Ogromne ilości jedzenia ładowane każdego dnia, środki powiększające masę mięśniową, ale i powodujące rozrost narządów wewnętrznych. Z resztą temat rzeka, kulturystyka zmieniła się od lat 70. inne środki, metody treningowe i dieta. To wszystko wpływa na wygląd zawodników czy się to ludziom podoba czy nie. To jest kulturystyka open, największe mięśniaki na planecie Ziemi ludzie chcą show. Jak chcą oglądać naturalnych zawodników to niech jadą na zawody pod remizę strażacką w jakichś Piździgórkach, albo inne konkurencje (classic, men's itp. itd.).
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
ASNF
Co do brzucha Phila to miałem na myśli to, że od czasu przepukliny nie kontroluje go jak w poprzednich latach. Od 2016 chodził z balonem pod klatką, a nie, że 'wypadł mu' gdy łapał oddech między pozami i ktoś zrobił wtedy niekorzystną fotkę.
Swoją drogą spróbuj przy wzroście 170 kilka ważyć ponad 110 kg nie mieć dużego brzucha. Wszystko pójdzie w łapy i klatkę? Nic z tego. Ogromne ilości jedzenia ładowane każdego dnia, środki powiększające masę mięśniową, ale i powodujące rozrost narządów wewnętrznych. Z resztą temat rzeka, kulturystyka zmieniła się od lat 70. inne środki, metody treningowe i dieta. To wszystko wpływa na wygląd zawodników czy się to ludziom podoba czy nie. To jest kulturystyka open, największe mięśniaki na planecie Ziemi ludzie chcą show. Jak chcą oglądać naturalnych zawodników to niech jadą na zawody pod remizę strażacką w jakichś Piździgórkach, albo inne konkurencje (classic, men's itp. itd.).
Zmieniony przez - ASNF w dniu 2018-09-18 16:29:18
To jest kalectwo, nie show.
Poziom umieralności wśród kulturystów też wzrósł od tamtych czasów
Dlaczego ludzie to oglądają? bo lubią skrajności. Lubią się zatrzymywać przy wypadkach samochodowych i oglądać, lubią ciężkie nokauty, lubią materiały kontrowersyjne w TV, lubią oglądać kobietę z brodą w cyrku i lubią oglądać przesadnie rozbudowanych kulturystów, nawet jeśli się to kończy zgonem za sceną czy podawaniem respiratora. Jednak nie jest to obiekt westchnień i żywy przykład z którego można czerpać, tylko zrównanie kulturysty do poziomu clowna. Niestety przyczyniło się do tego społeczeństwo, a kulturyści na to wyrazili zgodę. Można powiedzieć, że stali się ofiarą swojej karykatury