Witm, za tydzien mam operacje reki, ktora wyklucza mnie z treningow z ciezarami. Planowalem zaczynac masowac, ale nie wiem czy warto ryzyzkowac ulaniem sie przy obecnym bf na poziomie 12/13 % gdy bede mogl cwiczyc jedynie z gumami ktore bede mogl w jakis sposob zaczepić o gips i cwiczyc. Czy wytworzy to wystarczajaco mocny bodziec do wzrostu. Bo nogi, jak nogi będe robił w zakresie wielu powtorzzen na malych ciezarach np przysiady z kamizelka z obciazeniem czy wykroki albo maszyny, a góra ciała pozostaje troszke do tylu bo jedyne co moge robic na gumach to albo rozpietki, albo barki unoszenie gum w bok. Czy w ogóle warto robić coś takiego?
Dodam ze operacja dotyczy rekonstrukcji sciegna w palcu lewej reki. Jeśli aktualnie dieta oscyluje w granicach 3600kcal to jak nisko zejsc przyjmujac ze w tygodniu bede cwiczyl na boisku reka zdrowa +3x cardio i 3xinterwal w tygodniu oraz treningi nóg napewno i jeśli bedzie warto to pewnie góra
Dodam ze operacja dotyczy rekonstrukcji sciegna w palcu lewej reki. Jeśli aktualnie dieta oscyluje w granicach 3600kcal to jak nisko zejsc przyjmujac ze w tygodniu bede cwiczyl na boisku reka zdrowa +3x cardio i 3xinterwal w tygodniu oraz treningi nóg napewno i jeśli bedzie warto to pewnie góra
Krzysztof Piekarz