Zgadzam się z przedmówcami, jestem na SCORCHu od początku maja, wszystko idzie zgodnie z planem (no ale to w 80% zależy od diety i aerobów). Biorę 2 x 3 tabsy dziennie, pobudza solidnie (oczywiście znacznie bardziej na początku), wzmaga pocenie.
Myślę, że określenie go jako SEMI spalacz jest idealne - znacznie mocniejszy od słabych (czyt. niemal nie działających, poza siłą sugestii), a słabszy od koszących na maksa (i mających już "skutki uboczne" jak to określiłeś).
Dla mnie idealny, polecam
Myślę, że określenie go jako SEMI spalacz jest idealne - znacznie mocniejszy od słabych (czyt. niemal nie działających, poza siłą sugestii), a słabszy od koszących na maksa (i mających już "skutki uboczne" jak to określiłeś).
Dla mnie idealny, polecam
