No dobra, zmieniam trochę podejście. Jako, że waga ani drgnęła i progresja też stoi to wrzucam mniejszą kaloryczność, utnę 400/500kcal i dodam 2x15 min HIIT tygodniowo. Spróbuję trochę się podsuszyć przez 4 tygodnie, bez szaleństw a potem do lutego wrócić na wysokokaloryczną masę. Myślę, że pułap 3900kcal będzie dla mnie swoistą "
redukcją" (bardzo delikatną). Będę obserwować zmiany, jeżeli obwody będą stać w miejscu to utnę 250kcal i polecę dalej. W 4 tygodnie mam ochotę zrzucić 3kg (tak do 79kg).
Poniżej dieta na jutro.
Proporcje o3 do o6 43%/57% (prawie 1:1)
"Tłuszcze nasycone" 45,56
"Tłuszcze jednonasycone" 62,84
"Tłuszcze wielonasycone" 49,93
Zapotrzebowanie na mikroelementy i witaminy zwiększone o 1,5 (przeciętny mężczyzna wg. normy instytutu żywienia) i zaspokojone.
Dodatkowo wypróbuję suplementację różańcem górskim, ashwagandą, melatoniną (ostatnio sporo się wybudzam w nocy), witaminą D3, Omegą 3, oczywiście jakiś zestaw witamin (multi-pak witamin), magnez.
Czekam na ewentualne uwagi.
Zmieniony przez - Bartosz1991 w dniu 2017-11-21 14:43:16