Masoński, ja zauważyłem inną rzecz z kopnięciem w tajskim. Otóż np. Saenchai nie robi typowego, wzorcowego zgięcia nogi w kolanie, przekręcenia i bach! kopnięcia, tylko kopie nogą lekko zgiętą. Sam tak robię, chyba że moim celem jest kopnięcie punktowe, a nie masakrujące. Wtedy bawię się techniką
1