Dzięki tym doskonałym zdjęciom od Team Andro można dopiero ocenić formę. Szkoda, że przekaz najważniejszych zawodów w naszym sporcie rok w rok ma tak tragiczną jakość. Ironia jakaś czy co?
Roelly - dużo lepiej niż 1-szego dnia. Dobry kolor, potężna masa BEZ "klocowatości" (umie doskonale pozować), doskonała separacja ramion, nóg i klatki.
Nathan - mój faworyt. Front Lat Spread - definicja Mr.O imo. Potężna muskulatura i wciąż
wąska talia. Dobra prezencja.
Rhoden - diametralna poprawa w stosunku do dnia 1-szego. Niemniej słaba separacja na ramionach, mniejszy sporo (zeszła woda i z pod skóry ale i z mięśni)
Josh Lenartowicz - bardzo nieudany występ niestety, bo to rewelacyjny człowiek. Dużo większa muskulatura (ogromny progres w ciągu 2-lat, jak go widziałem na żywo w Gdańsku był sporo mniejszy, a i tak był ogromny!) ale ulany jak na masie, co ciekawe - miejscowo trzymał wodę. Słabe smarowanie i opalenizna. Miejscami płaski, miejscami trzymający wodą. Coś spieprzyli z trenerem kompletne.