Witam. Jestem 6 tydzień, a raczej byłam na diecie kategenicznej. Wcześniej robiłam tylko trening kardio (nie chcialam przeciazac organizmu wchodzącego w ketozę) i czułam się ok. Jednak po dwóch treningach silowych jest bardzo źle. Myślałam, że to zakwasy ale ból hest inny - jakby ktoś mi od środka miesnie wrzątkiem polał. Poza tym normalnie zakwasy, choć miewałam rzadko, ustępowały po 1 dobie. Całkowicie. A teraz 3 dzień mam problemy z wejściem po schodach (dwóglowe) i calkowitym wyprostowaniem ręki (bicepsy). Poza tym mam wrażenie, że bolące miejsca są cieplejsze. Trening siłowy nie był ani bardzo intensywny ani z duzym obciążeniem. Myślę że problemem był brak posiłku węglowodanowego po trwningu... Ot moja glupota i specyfika tłuszczówki. Niby wszystko było policzone, odmierzone ale chyba brak ww mi nie służy.
Czy ktoś ma pomysł co mogę teraz zrobić, żeby jakoś wrócić do żywych? Dyskomfort jest duży i nie dość, że utrudnia codzienne funkcjonowanie to i stopuje od treningów. Czy ktoś miał podobny problem? Ratunku!!!
Czy ktoś ma pomysł co mogę teraz zrobić, żeby jakoś wrócić do żywych? Dyskomfort jest duży i nie dość, że utrudnia codzienne funkcjonowanie to i stopuje od treningów. Czy ktoś miał podobny problem? Ratunku!!!
Krzysztof Piekarz
