Cześć!
Ćwiczę od nie dawna i mam dosyć poważny problem z uchwytem, który ogranicza mnie w ćwiczeniach, zwłaszcza w wyciskaniu i martwym ciągu. Przykład wyciskania. Jestem totalnie początkujący, po kilku treningach, więc dokładam sobie do gryfu powiedzmy 10kg (co i tak już jest dużym progresem w stosunku do początku). Robię powtórzenia i nie czuję żeby moja klatka jakoś się zmęczyła, po prostu czuję, że potrzeba dać więcej. Dlatego dokładam 5kg więcej i pojawia się problem. Nie z klatką, bo ona daje radę, a z uchwytem. Ręce mi się trzęsą po kilku powtórzeniach z takim ciężarem i nie daję po prostu rady.
Tak samo martwy ciąg. Plecy chcą więcej, a ręce nie dają rady utrzymać sztangi.
Dodam, że ćwiczę od 3 tygodni planem FBW z podklejonego tematu : Przysiad, wyciskanie, martwy ciąg, wiosłowanie.
Jakieś porady dla mnie? Może dodać jakieś ćwiczenie do tego? Mój chwyt strasznie mnie ogranicza z progresem. :/
Ćwiczę od nie dawna i mam dosyć poważny problem z uchwytem, który ogranicza mnie w ćwiczeniach, zwłaszcza w wyciskaniu i martwym ciągu. Przykład wyciskania. Jestem totalnie początkujący, po kilku treningach, więc dokładam sobie do gryfu powiedzmy 10kg (co i tak już jest dużym progresem w stosunku do początku). Robię powtórzenia i nie czuję żeby moja klatka jakoś się zmęczyła, po prostu czuję, że potrzeba dać więcej. Dlatego dokładam 5kg więcej i pojawia się problem. Nie z klatką, bo ona daje radę, a z uchwytem. Ręce mi się trzęsą po kilku powtórzeniach z takim ciężarem i nie daję po prostu rady.
Tak samo martwy ciąg. Plecy chcą więcej, a ręce nie dają rady utrzymać sztangi.
Dodam, że ćwiczę od 3 tygodni planem FBW z podklejonego tematu : Przysiad, wyciskanie, martwy ciąg, wiosłowanie.
Jakieś porady dla mnie? Może dodać jakieś ćwiczenie do tego? Mój chwyt strasznie mnie ogranicza z progresem. :/


Krzysztof Piekarz