Po półtorej miesiąca, na raz uciąłeś te 300kcal? Według mnie to sporo, ucina się stopniowo, albo jak wyżej Domer wspomniał dobiera się aktywność poprzez np. dodanie jej, można użyć wiele metod, rotacji węglowodanami etc. A Ty po prostu ująłeś z michy
I tak ujmować chcesz do 1500? Wiec o co chodzi, że zastój się pojawia, to chcemy zatrzymaćte kalorie, według mnie ostatecznością jest ucinanie z mich i tak niskiej już kaloryczności ;)
Zdanie moije jest tak,że trzeba znać bardzo swoje ciało, siebie, metabolizm...by jeść "na oko" wspomniałeś, że nie liczyłś, co za tym idzie mogłeś robić błędy pomiarowe "na oko" więc...na oko było tam 2600, a na nie oko mogło być mniej/więcej.
I tak ujmować chcesz do 1500? Wiec o co chodzi, że zastój się pojawia, to chcemy zatrzymaćte kalorie, według mnie ostatecznością jest ucinanie z mich i tak niskiej już kaloryczności ;) Zdanie moije jest tak,że trzeba znać bardzo swoje ciało, siebie, metabolizm...by jeść "na oko" wspomniałeś, że nie liczyłś, co za tym idzie mogłeś robić błędy pomiarowe "na oko" więc...na oko było tam 2600, a na nie oko mogło być mniej/więcej.
W kuchni hamuje Cię Twoja własna wyobraźnia...
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Agnieszka_w_kuchni__czyli_coś_z_niczego_;_-t1096225.html