Cześć, zastanawia mnie jedna kwestia: załóżmy ze dana osoba ma dzienne zapotrzebowanie 3000kcal - na codzień ma bardzo dobrze rozpisana dietę na budowanie masy której się trzyma - powiedzmy 5 posiłków dziennie. Ćwiczy oczywiście na siłowni. Powiedzmy ze ta osoba zamieniła jeden ze swoich posiłków na słodycze - batoniki, ciasteczka itd. ale nadal wpasowuje sie w to 3000kcal. Moje pytanie brzmi, czy jest jakaś reguła ze jakieś produkty odkładają sie w zbędny fat, a inne budują mięso? Czy taki zabieg odbije sie źle na sylwetce? Od dłuższego czasu mnie to zastanawia. Na YouTube jest koleś ktory buduje masę tylko i wyłącznie na fast-foodach, McDonald itd. a jakoś nie obrasta w tłuszcz dlatego mnie to nurtuje jak to możliwe 

Krzysztof Piekarz
.
