Hej, wydaje mi się, że trzyma nie się nie tyle kalorii, co makro byłoby tutaj sporym rozwiązaniem. Skakanie, aż tak z makrosami to nic dobrego nie wróży.
A może też powodować zastoje.
Jeśli chodzi o makro ustaliłabym jedne niezmienne ( a nie każdego dnia inne) stałą kalorykę, ale też wprowadziłabym rotację węglami i śniadania B+T natomiast ograniczyłabym cardio, bo masz go za dużooo...organizm jest wyczerpany.
A może też powodować zastoje.
Jeśli chodzi o makro ustaliłabym jedne niezmienne ( a nie każdego dnia inne) stałą kalorykę, ale też wprowadziłabym rotację węglami i śniadania B+T natomiast ograniczyłabym cardio, bo masz go za dużooo...organizm jest wyczerpany.
W kuchni hamuje Cię Twoja własna wyobraźnia...
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Agnieszka_w_kuchni__czyli_coś_z_niczego_;_-t1096225.html