Szacuny
2
Napisanych postów
32
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
156
Moja dieta w tygodniu wygląda mniej więcej tak: śniadanie - dwie kromki chleba ciemnego lub białego z wędliną i pomidorem lub z powidłem lub z serem żółtym lub z twarogiem, herbata bez cukru, jogurt mały jogobella 0% i kawa z 1/2 łyżeczki miodu, do obiadu podjadam zazwyczaj dużo jabłek (zawsze dużo ich jadłam) czasami ser biały z jogurtem natiralnym i miodem;obiad: ziemniaki tłuczone z jogurtem natiralnym i koprkiem mięso (bitki z ndyka, indyk gotowany, filet z kurczaka, spaghetti, gulasz z kurczaka), pierogi, jajko sadzone, surówka; do kolacji podjadam jabłkami czasem zjem kisiel lub budyń, kawa bez cukru, kolacja: dwie kromki chleba podobnie jak na śniadanie, herbata bez cukru; w tygodniu staram się nie jeśc słodyczy chociaż czasem się zdarzy jakieś dwa,trzy ciastka w weekend już bardziej sobie pozwalam bo jem słodycze i wieczorkiem jakieś piwko lub drink, diete mam ubogą ponieważ nie lubię przygotowywać posiłków
Szacuny
732
Napisanych postów
3413
Wiek
50 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
37245
Niczemu co ksztaltuje sylwetke. Jak ktos rehabilitacje robi to ok. Czasem mozna pokrecic sobie dla zabawy, ale narzedzie treningowe jest to slabe. Diete masz marna: slabo odzywcza, chleby, kisiele, budynie, produkty 0%, nie wiem ile tych jablek ale przesadzac nie nalezy, twarogi sklepowe z jogurcikami,miod w kawie? Po pierwsze miod traci wartosci zdrowotne w wysokich temperaturach, po drugie dobry miod kosztuje i lepiej go pakowac do buzi lyzeczka na zimno zeby cos z tego miec. Generalnie malo dobrych tluszczy zwierzecych, malo dobrego bialka i sensownych wegli. Z takim jedzeniem nic nie zrobisz.
Zmieniony przez - Tetiszeri w dniu 02/06/2016 09:50:51
Szacuny
1416
Napisanych postów
15979
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
230563
Dieta z potreningu (wygeneruj zrzut), bo tu nie widać jakie są makra i źle się czyta. No i jak wyżej - jakościowo słabo. Jeśli chcesz mieć lepszą sylwetkę to niestety trzeba przezwyciężyć swoją niechęć do kuchni i trochę się wysilić. Nie ma nic za darmo