Witajcie, od 14.03.2016 r. jestem na Ketozie ,wszystkie idzie fajnie, waga spada i w ogóle ,od 14.03 do 15.05 moja waga zmieniła się z 76,02kg na 66,5kg (kolejne ważenie w tą niedziele). Niestety waga to najmniejszy pikuś , z tego względu iż bardziej zależy mi na zrzuceniu brzucha , niestety on tak jakby stoi w miejscu ;/ (zmiany może i są , rodzina twierdzi ,że coś zeszło , lecz dla mnie to są bardzo niezauważalne zmiany :/, może się nakręcam) , ciągle wygląda tak samo.
Coś o diecie:
Spożywam -
B: 70g
T: 185g
W: tyle co z warzyw
Kcal: 2000
Z rana zawsze pijam kawę z olejem kokosowym oraz masłem , w ciągu dnia jest to karkówka z pomidorkami , jajecznica na boczku, kabanosy
Mój trening wygląda następująco : 4x basen w tygodniu (okolo 70 długości po 25m) , wprowadzam powoli również rower 3x w tyg , jak na razie po 15km~ , gdy tego nie robiłem ,wykonywałem pompki.
Czy pas w końcu zacznie spadać?, czy powinienem coś zmienić w swojej diecie?
Pozdrawiam
Coś o diecie:
Spożywam -
B: 70g
T: 185g
W: tyle co z warzyw
Kcal: 2000
Z rana zawsze pijam kawę z olejem kokosowym oraz masłem , w ciągu dnia jest to karkówka z pomidorkami , jajecznica na boczku, kabanosy
Mój trening wygląda następująco : 4x basen w tygodniu (okolo 70 długości po 25m) , wprowadzam powoli również rower 3x w tyg , jak na razie po 15km~ , gdy tego nie robiłem ,wykonywałem pompki.
Czy pas w końcu zacznie spadać?, czy powinienem coś zmienić w swojej diecie?
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz


