Po ostatnich debiutach miałam sporo dni ''cheat day '' ,łapczywie rzucałam się na jedzenie . Od 28 lutego do 27 marca włącznie wpadło 4 dni cheat .. Miałam nie startować w kolejnych zawodach ,ale plany się zmieniły . Stwierdziłam ,że skoro muszę się przygotować to pójdę do kogoś ,kto mi w tym pomoże . I tu zaczęło się pod górkę ,dostałam dietę i rozpiskę treningową . Problem polega na tym ,że szybko łapię tłuszcz ,ale miałam wycinany woreczek żółciowy i trener ,który rozpisał mi dietę uznał ,że powinnam być na low fat ,hi carb cycling .Przy moim wzroście 152 cm i wadze ok 49kg dostałam 2200 kcal(według mnie to za dużo ) .. W dni kiedy węgle były wsoko ,dawałam radę ,ale kiedy nie miałam treningu i miałam na cały dzień 70 g ww strasznie podjadałam i skończyło się to cheat dniem .Wyrzuty sumienia nie dawały mi spokoju ,uznałam ,że Hi carb nie jest dla mnie ,podlało mnie wodą (jakieś 3-4 kg ) ,jak z tłuszczem ,ciężko mi ocenić ,ale raczej nic nie przyszło . Aktualnie podjęłam decyzję ,że przez kilka dni wejdę na low carb i tak od 29 marca ucięłam węglowodany ,zamieniłam na tłuszcze + jem 1400-1500 kcal na dzień. Problem polega na tym ,że muszę zgubić wodę i prawdopodobnie trochę tłuszczu w ciągu 20 dni . Nie wiem ,czy dobrze postąpiłam (spadło z 51 do 48 kg w ciągu 4 dni,więc to zapewne woda) .Nie chcę już zwiększać kaloryki ,bo nie mam czasu na ''błędy'' . Moja dieta na dzień dzisiejszy wygląda następująco :
śniadanie -jajecznica z 5 jaj (4 żółtka) + łyżka oleju kokosowego
przed treningiem -wołowina 150 gram gotowana ,kapusta kiszona
trening ,pół banana +bcaa
godzina po treningu -ryż 80 gram ,dwa białka jaj
kolacja - omlet z 5 jaj (4 żółtka ) +łyżka oleju kokosowego /makrela wędzona 160 g /twaróg chudy +dwa jaja (omlet sernikowy)
łącznie -1440/1430 kcal , 110 g białka/120 , 60 g węglowodanów ,60 g tłuszczy /70g
trening : 5 razy w tygodniu siłowy ,na wolnych ciężarach +3 x w tygodniu tabata
Czy ktoś mógł by to ocenić ? Startuje 23-24 kwietnia i jestem ,że tak to powiem-w kropce .Myślałam też o refeed day'u i zwiększyć po tyfodniu low carb do tych 2200 z WW żeby metabolizm nie zwolnił . Proszę o wyrozumiałość :)
śniadanie -jajecznica z 5 jaj (4 żółtka) + łyżka oleju kokosowego
przed treningiem -wołowina 150 gram gotowana ,kapusta kiszona
trening ,pół banana +bcaa
godzina po treningu -ryż 80 gram ,dwa białka jaj
kolacja - omlet z 5 jaj (4 żółtka ) +łyżka oleju kokosowego /makrela wędzona 160 g /twaróg chudy +dwa jaja (omlet sernikowy)
łącznie -1440/1430 kcal , 110 g białka/120 , 60 g węglowodanów ,60 g tłuszczy /70g
trening : 5 razy w tygodniu siłowy ,na wolnych ciężarach +3 x w tygodniu tabata
Czy ktoś mógł by to ocenić ? Startuje 23-24 kwietnia i jestem ,że tak to powiem-w kropce .Myślałam też o refeed day'u i zwiększyć po tyfodniu low carb do tych 2200 z WW żeby metabolizm nie zwolnił . Proszę o wyrozumiałość :)
Krzysztof Piekarz