eveline - czyli chyba dobrze policzyłam te gotowane krewetki;)
Jeśli chodzi o bilans to czuję się bardzo dobrze - nie jestem głodna, a jednocześnie czuję się lekko i przyjemnie.
To, że trzymam się bez jakichkolwiek wpadek na nim dobrze o tym świadczy:) Zwykle jak próbowałam być na diecie zdarzają mi się zachciewajki i takie "aaaaa zjadłabym to, teraz, mnóstwo";) Tym razem tego nie ma.
W rozpisce od dietetyczki miałam jeszcze wyeliminowanie węgli rano i śniadania białkowo - tłuszczowe, ale kurczę - jakoś mi to nie pasowało... byłam głodna po takim śniadaniu bardzo szybko...
Jeśli chodzi o bilans to czuję się bardzo dobrze - nie jestem głodna, a jednocześnie czuję się lekko i przyjemnie.
To, że trzymam się bez jakichkolwiek wpadek na nim dobrze o tym świadczy:) Zwykle jak próbowałam być na diecie zdarzają mi się zachciewajki i takie "aaaaa zjadłabym to, teraz, mnóstwo";) Tym razem tego nie ma.
W rozpisce od dietetyczki miałam jeszcze wyeliminowanie węgli rano i śniadania białkowo - tłuszczowe, ale kurczę - jakoś mi to nie pasowało... byłam głodna po takim śniadaniu bardzo szybko...
