Szacuny
16
Napisanych postów
938
Wiek
51 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
22598
To czemu by się oswoić z bólem nie sparujesz na gołe pięści? Sparując w ochraniaczach również "utwardzasz" sobie piszczele. Jeszcze bardziej to robisz jak kopiesz w twardsze worki. A co do walki ulicznej albo na ringu, to uwierz, że lepiej zrobisz jak zaczniesz uzywać ochraniaczy. Pozdrowienia!
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
Szacuny
16
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3129
uuuuuuuuu, co do sparingu na gołe pięści to trochę inna sprawa, ja mam sparingi z gościem 20 kilo z kawałkiem cięższym ode mnie,ja mam 14 lat on 20,trenował wcześniej boks teraz kickboxing i prawde mówiąc trzymam się jeszcze z nim bo jestem świetny w kopnięciach i dwie klase lepszy od niego w jeśli o to chodzi oraz złapałem niezłą motywację. I nawet żeby nie był lepszy rekoma to zważająć na jego siłę wieku oraz to że dużo na siłwoni katował, zwalił by mnie jednym czystym uderzeniem ręką na deche i nie był bym przytomny więc bez rękawić to byłaby wycieczka do szpitala.
Wracając do piszczeli to jak je se utwardzić walcząc w ochraniaczach?
Szacuny
15
Napisanych postów
2499
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
23442
no napisalem przeciez ze zeby utwardzac piszczele to chyba tylko kopanie w twardy worek treningowy albo w goscia ci pozostaje.bez rekawic mowilem ze ja sie bede chyba bil(chcialem sie szkolic w walce ulicznej).szkoda ze sie nie mozemy umowic na sparingi bo akurat jestes w moim wieku i tez mi swietnie idzie nogami
Szacuny
16
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3129
A co i ile czasu trenujesz ? Ja 2,5 roku shotokan. Wcześniej pół roku boksu. Moge się sparować na każde zasady, tylko bez graplingu bo w tym jestem ciemny.
Szacuny
15
Napisanych postów
2499
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
23442
haha w zapasach tez jestem cienki.cwiczylem 3 lata oyama karate.od wrzesnia cwicze kickboxing full contact ale intensywny bardzo.malo sparingow ale duzo cwiczenia w parach i cwiczen silowych i kondycyjnych...no i w ogole wszystkiego.tylko jestem kurdupel
Szacuny
16
Napisanych postów
938
Wiek
51 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
22598
Wiesz Aerts, ja trenując nie chcę wybić moim kolegom zębów lub połamać im szczęki. Chcę nabrać dobrych nawyków, przydatnych w walce. Jeśli sparujesz ze swoim kolegą, to uwierz mi, walcząc na gołe pięści nie będziesz uderzał w niego z pełną siłą, chyba że mówimy o walkach bez uderzeń na głowę. Będziesz uderzał lekko lub markował ciosy. Przez to nigdy nie nauczysz się prawidłowej pracy rąk. Taki trening jest bezsensowny.
A co do utwardzania w ochraniaczach, to wybierz sobie takie trochę przepuszczające siłę uderzenia, to od samej walki piszczele ci się zahartują. I nie trenuj uderzeń rękoma na głowę bez rękawic. Bo możesz stracić zęba lub kolegę...
Pozdrowienia!
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
Szacuny
16
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3129
pawełek: ile masz wzrostu i wagi? Ja 180 wzrostu i 62 kg.
Nasciturus:hehe, trochę się nie zrozumieliśmy, bo właśnie o tym mówiłem że
bez rękawic nie ma co bo to szpitalem może się skończyć. A z tym wyrobieniem piszczeli przez sam trening trochę nie zrozumiałem.
Szacuny
16
Napisanych postów
938
Wiek
51 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
22598
Chodziło mi o to, że nie musisz stosować specjalnej metody utwardzania piszczeli. Kup sobie ochraniacze na nie niezbyt grube i ćwicz. Poza tym trenuj z workiem. A zahartowanie samo przyjdzie. Nie ma potrzeby walczyć na treningu bez ochraniaczy. Powiem więcej: przynosi to więcej złego niż dobrego.
Pozdrowienia!
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte