a z jaka częstotliwościa zdarzały się takie wpadki?bo wiesz, jak co tydzień i częściej to nie ma sensu się szczypać z kalorycznościa, skoro suma-sumarum była wysoka
Niema nic gorszego niż bycie więźniem własnej głowy, pędzić za ideałem którego nie istnieje kosztem wszystkiego: zdrowia, relacji przyjacielskich/rodzinnych, kosztem bezcennych minut życia, które nigdy nie wrócą..
aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/Kebula_w_remoncie_part_2-t1142515.html