Witam. Otóż przestawię swoją sytuację. Trenuję gdzieś od zeszłych wakacji. Za parę miesięcy skończe 17 lat, ważę 66 kg. Mam 171 cm wzrostu. Ogólnie byłem gruby i nie wiedząc czemu nie rosłem. W dodatku mam ginekomastie. Okazało się pare miesięcy temu, że mam problemy z tarczycą. Na ginekomastie i na tarczyce zażywam leki. Lekarz powiedział, że powinienem trochę po tym schudnąć, a jakoś nie widzę zmian. Odżywiam się w miare zdrowo, nie przygotowuje posiłków, ale są pełnowartościowe, niskokaloryczne. Słodycze odrzucam, czasami zjem jakąś pizze czy kebsa. Zawsze mój trening robiłem mało intesywnie, żeby nie zahamować wzrostu. Miałem wydzielony 3 razy w tygodniu. Teraz planuję wrócić do obwodówki/stacyjnego. Tu pada moje pytanie - ile kalorii dziennie powinienem spożywać i na czym się skupić w mojej sylwetce endomorfika? Macie jakieś propozycje co do diety? Niby nie ważę tak dużo, a wyglądam tak..
PS. Też nie mam zbytnio pomysłu w jaki sposób ćwiczyć klatę z tą ginekomastią.
PS2. Nie ćwiczę zbytnio nóg, żeby nie obciażyć wzrostu. Co mam również zrobić, żeby te biodra nie były aż tak szerokie?
Zmieniony przez - Oxd w dniu 2016-01-19 01:52:55
Zmieniony przez - Oxd w dniu 2016-01-19 01:57:47
PS. Też nie mam zbytnio pomysłu w jaki sposób ćwiczyć klatę z tą ginekomastią.
PS2. Nie ćwiczę zbytnio nóg, żeby nie obciażyć wzrostu. Co mam również zrobić, żeby te biodra nie były aż tak szerokie?
Zmieniony przez - Oxd w dniu 2016-01-19 01:52:55
Zmieniony przez - Oxd w dniu 2016-01-19 01:57:47
Krzysztof Piekarz