Szacuny
2
Napisanych postów
107
Wiek
30 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
830
Moze kurr za mało błonnika.. no cholera wie. Jak mnie tak ssie to czasem głowa aż pobolewa i słabszy się czuję, ale jak tylko opyerdole cos to jest git :D
Szacuny
2
Napisanych postów
107
Wiek
30 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
830
Problem jest, przez kilka dni jadłem teraz ziemniaki, pieczywo razowe, płatki owsiane itp i powiedzmy ,że było dużo lepiej. Dzisiaj zjadłem posiłek z KASZĄ GRYCZANĄ i indykiem i już kilka minut po posiłku osłabienie, zawroty głowy i ssanie w żołądku. Wczoraj było super a zjadłem 1. 5 jaj + 50g boczku 2. ziemniaki + szynka wieprzowa + oliwki 3. pieczywo żytnie razowe + szynka wieprzowa 4. owsiane + banan + mleko + serek wiejski
Około 200kcal, 190b, 290ww, 110t i nie było żadnego problemu. Jedynie między ostatnimi posiłkami trochę słaby byłem ale to ze względu na przerwę między jedzeniem
Szacuny
2
Napisanych postów
107
Wiek
30 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
830
Przez dłuższy czas jadłem śmieciowe żarcie, i od czasu do czasu były takie objawy(nie zwracałem uwagi po jakim żarciu).. od 2 dni jestem na czystej misce i po piersi z kurczaka jest masakra... śmierdzące gazy, ból brzucha, osłabienie, zawroty głowy...co to do cholery...myślałem już ,że może niedokwaszony żołądek i nie trawię mięsa , zacząłem betaine hcl + pepsyne wcinać do posiłków ale nie ma znaczenia, nic nie daje. Zrobiłem badania tak jak krzykacz pisałeś i FT4 wyszło wyższe 4,37 (górna granica 3,9) już naprawdę nie wiem co z tym fantem zrobić