Witam, mam pewien problem a mianowicie kolano. Na siłowni często olewałem nogi niby pod pretekstem że mam bardzo solidnie przedewszystkim uda nawet można rzec, że troszkę nieproporcjonalne. Mam 18 lat waże 70 kg i mam 168 wzrostu tylko w tym rzecz, że na siłowni robiłem je bardzo rzadko (fakt że kiedyś dużo biegałem za piłką + treningi MT ale odkąd pamiętam mam mocne)to genetyka czy co? i wróćmy do kolana tak więc od bardzo długego czasu doskwiera mi ból w kolanie dokładniej przeskakuje, chrupie itp po lekkim obciążeniu stawów ból promieniujący odczuwalny ale da się znieść tylko czuję że jest coś nie tak. Jeżeli ktoś mnie odeśle do ortopedy to byłem i zdjęcie nic nie pokazało a lekarz poprostu olał to co mu powiedziałem, mówił że wszystko ok. Teraz moje pytanie czy mogę robić normalnie przysiady, martwy ciąg trochę się boje o kolano a wcześniej przez nie te 2 ćwiczenia pomijałem,zamieniałem. martwy ciąg nigdy w sumie nie robiłem musze zacząć technike a przysiad po mniej więcej 2 serii czuje je mocno obciążone i to chrupanie nie za każdym razem ale właśnie nie wiadomo kiedy chrupnie/przeskoczy coś Poleci ktoś coś jakieś rady robić nie robić a pobliski ortopeda to fajfus troche... i 2 pytanie przysiad lepiej na wolnym ciężarze czy suwnicy ?


Krzysztof Piekarz
