Młoda z Ciebie dziewczyna - mam syna tylko trochę od Ciebie młodszego.
Taki wiek to wiadomo - hormony, dojrzewanie, ideały i inne fajne sprawy.
Z tym że w tych latach ideały sylwetkowe dla dziewczyn tchną grozą - bo wychudzone patyczaki trudno nazwać kobietami.. I nagminne kłopoty ze skórą,tarczycą, jajnikami, hormonami - które niejednokrotnie są skutkami pogoni za takim własnie wyglądem.
Nie trzeba Ci jakiejś ścisłej diety - wystarczy jak inaczej popatrzysz na to co jesz. I uwierz - Twoje ciało odwdzięczy Ci się stokrotnie - może nie za rok czy dwa... Ale przecież życie nie kończy sią na trzydziestce
Dbaj o siebie dziewczyno.. Dbaj.

Taki wiek to wiadomo - hormony, dojrzewanie, ideały i inne fajne sprawy.
Z tym że w tych latach ideały sylwetkowe dla dziewczyn tchną grozą - bo wychudzone patyczaki trudno nazwać kobietami.. I nagminne kłopoty ze skórą,tarczycą, jajnikami, hormonami - które niejednokrotnie są skutkami pogoni za takim własnie wyglądem.
Nie trzeba Ci jakiejś ścisłej diety - wystarczy jak inaczej popatrzysz na to co jesz. I uwierz - Twoje ciało odwdzięczy Ci się stokrotnie - może nie za rok czy dwa... Ale przecież życie nie kończy sią na trzydziestce
Dbaj o siebie dziewczyno.. Dbaj.

Jeszcze mam dwa pytanka.. Swoje posiłki zmienię o tym już wiem (nawet sobie nie zdawałam sprawy, że trochę słabo wyglądają). Ale co z tymi ćwiczeniami? Już nie chodzi mi o tą pupę tylko ogólnie na całe ciało, czy mam coś ćwiczyć w domu żeby swoją figurę trochę poprawić. I jak by było z białkiem? Bo ja jajek nie mogę jeść zbyt często bo później mnie ciągle mdli, za mięsem nie przepadam (jedynie jakie polędwice), no a ryb przecież ciągle nie będę jadła.Czy wchodziłaby u mnie w gre