Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
siema panowie :) mam pytanie - ostatnio na treningach siatkówki zauważyłem, ze na rozgrzewce ścinam słabo(w moim odczuciu), jedna na kilka piłek siądzie miód a reszta jakieś albo klepnięcia, albo nie trafie w piłe jakoś nie moge sie przemóc na przedmeczowym waleniu przyjdzie mecz - każda piła skończona .... i pytanie - co jest tego powodem ? przyjdzie mecz, do piły ide efektywniej, wyskakuje przed nią wczesniej, po czym siła ataku i pułap jest lepszy, dynamicznie lepiej, 99% osób ma zupełnie odwrotnie jak w moim przypadku, ktoś jakieś rady ?D:
Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
ja myśle ze nie cohdzi tu o psychikę, na rozgrzewce gram wylajtowanie, zresztą w meczu też staram sie nie spinać az za bardzo bo to tez przeszkadza, chyba własnie o to dogrzanie chodzi, narazie mało gram , ale zobacze wkrótce jak to bedzie
Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
śmiej sie Dżordżu, ale to jest fakt , goście z treningu sie śmieją, w sumie ja sam z siebie mam beke :D na rozgrzewce piła dobra , można przywalić w drugi metr, a atakuje daleko i w sumie ze średnią siłą, w meczu piła niedociągnięta a ja atak jakbym bił "gibe" jeśli wiesz co to :D
Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
a nie wiem czym to może być spowodowane ? Mam wrazenie, ze nawet podczas rozgrzewkowych atakach robie źle naskok na piłkę, chyba sie kiedyś nagram i sobie zobacze, bo nie wiem co o tym myśleć :p
Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
nie chodzi o trening a mecz- pisałem o sytuacji w której na ROZGRZEWCE przedmeczowej ścinam średnio , nie jestem zadowolony, a w MECZU - po rozgrzewce (nie wazne czy mecz, czy akurat trening) jest dużo lepiej, nawet jak wczesniej naprawde nic nie szło na rozgrzewce... nie wiem jak to naprawić, co jest tego powodem , ale fakt , dziwny problem , rzeczywiście nieszkodliwy, ale uciążliwy
Szacuny
9
Napisanych postów
709
Wiek
36 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
8819
Albo i nie :D Ja im bardziej rozgrzany i rozciągnięty byłem przed meczem tym słabiej szlo. Jak podczas meczu adrenalina skoczyła to już było OK. Wszystko w głowie siedzi. Niby problem błahy ale mnie uczono że na rozgrzewce warto sobie walnąć mocniej żeby wyrobić pamięć mięśniową. Jak ktoś na rozgrzewce walnął w auto to zaraz był opieprz od trenera.
Szacuny
4
Napisanych postów
818
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7256
no własnie mówie o tych mocnych atakach na rozgrzewce- mam dobrą piłe, można przywalić i albo nie trafie w piłke, albo zje*** w jakis inny błahy głupi sposób xd a przyjdzie mecz i wszystko jest jak najbardizej git - nie wiem czy jest to kwestia dogrzania - ale możliwe , prawie nigdy nie rozgrzewam nadgarstka na rozgrzewce - zawsze cale ciało, biegi, rzuty piłą, odbijania wiadomo , chyba dodam do tego wszystkiego pare ataków o ściane :D