Witam, od niedawna zmieniłem swój sposób trenowania mięśni klatki piersiowej. Od razu zaznaczam, że ćwiczę w domu, przez co nie mam dostępu do profesjonalnych maszyn. W każdym bądź razie po przeczytaniu kilku artykułów na forum doszedłem do wniosku, że ilość serii w moim treningu jest zbyt duża i właściwie to ja ćwiczę rzeźbę, a zależy mi na masie. Okroiłem więc ilość serii i wyszło mi takie coś:
3x (8, 6, 6) Pompki z maksymalnym obciążeniem jakie posiadam tj. 14 kg
5x (10,8,8) Pompki z obciążeniem 7 kg
2x (30) Wyciskanie hantelek 7 kg
2x (10) Wyciskanie hantelek 14 kg
Max (20) Rozpiętki
(przed okrojeniem trening był mniej więcej o połowę dłuższy)
Nie wiem, czy robiąc to uda mi się zmasować, problem z tym, że jeżeli nie zrobię dużej ilości ćwiczeń, to na następny dzień nie czuję bólu, przez co mam wrażenie, że stoję w miejscu, ale z drugiej strony duża ilość ćwiczeń pomaga w robieniu rzeźby, a na tym mi nie zależy. Czy mam dalej ograniczać ilość serii, czy wrócić do swojego poprzedniego treningu?
3x (8, 6, 6) Pompki z maksymalnym obciążeniem jakie posiadam tj. 14 kg
5x (10,8,8) Pompki z obciążeniem 7 kg
2x (30) Wyciskanie hantelek 7 kg
2x (10) Wyciskanie hantelek 14 kg
Max (20) Rozpiętki
(przed okrojeniem trening był mniej więcej o połowę dłuższy)
Nie wiem, czy robiąc to uda mi się zmasować, problem z tym, że jeżeli nie zrobię dużej ilości ćwiczeń, to na następny dzień nie czuję bólu, przez co mam wrażenie, że stoję w miejscu, ale z drugiej strony duża ilość ćwiczeń pomaga w robieniu rzeźby, a na tym mi nie zależy. Czy mam dalej ograniczać ilość serii, czy wrócić do swojego poprzedniego treningu?
Krzysztof Piekarz