Witam, trenuje amatorsko plywanie od 3 lat, 4 razy w tygodniu, w wakacje czasem 6 razy w tygodniu, ostatnio zauwazylem spadek mojej kondycji- szybko sie mecze, czasem nawet juz po 4 dlugosciach, a fakt ze wytrzymalosc i technika plywania byly zawsze moja mocna strona- tak tez sadzil moj instruktor, u ktorego cwiczylem przez pierwszy rok mojej przygody z tym sportem. Fakt ze od roku przytylo mi sie pare kilo, ale to z powodu modyfikacji diety- przekaski po basenie typu salatka z lososiem, mocarella i zaczalem chodzic na silownie 2 razy w tygodniu przez 3 miesiace, potem przerwa i teraz chodze 1,5 miesiaca- cwicze oczywiscie rozne partie miesniowe- trening obwodowy. Jak przestalem chodzic na silke to poprawa czasow owszem byla, ale od pewnego momentu zatrzymalem sie i mam wrazenie ze plywam zamiast lepiej to gorzej, nie wiem o co chodzi, rozciagam sie po treningu, ogladalem juz chyba setki filmow na youtube z techniki plywania, robilem sprinty przez jakis czas na basenie na 50m wszystkimi stylami z czasem i tak gorszym lub nie wiele lepszym niz w miedzyczasach na 1500m u trenujacych w sekcji i niewiele szybciej od amatorow luzno plynacych ciagiem. 50m kraulem mialem czas 34s najlepszy. Reszta dramat, delfin 49 s a zaba i grzbiet ponizej 50s. Ogólnie moim mankamantem jest praca nog do delfina, wiem ze trzeba kopac z biodra, palce obciagniete itd. ale mam wrazenie ze po nawrocie jak zaczynam pracowac nogami to zwalniam. Wiele cwiczen, wiele pracy, wiele analiz na sucho, a postepow brak. Jakby ktos mial jakies pomysly co moze byc tego przyczyna bardzo prosze o odpowiedz
2
Krzysztof Piekarz