Mięso ryb jest bardzo cennym źródłem białka oraz wielu innych ważnych składników. Jest świetnym składnikiem diety jarskiej, zalecanej jeżeli ktoś chce zrezygnować z mięsa. Białko pochodzące z ryb jest bardzo łatwo przyswajalne, a ich mięso zawiera również wiele kwasów omega-3, witamin i minerałów. Większość ryb ma co najmniej 20 gramów białka w 100 gramach mięsa, to bardzo duża ilość, jeżeli chodzi o proporcje. Dla przykładu drób ma bardzo podobne proporcje białka. Z tego powodu warto czasem zastąpić klasycznego kurczaka z ryżem np. tuńczykiem czy łososiem.
Mimo że mięso ryb nie jest zbyt tanim produktem, szczególnie tych zawierających duże ilości białka, kwasów omega-3 oraz pochodzących z wolnych łowisk, a nie z hodowli. To wybór tuńczyka czy łososia w kawałkach w puszce również nie jest zły, a ich ceny oscylują w przedziale od 4 do 8 złotych. Kolejnym, dobrym i tanim produktem jest wędzona makrela, posiada ponad 20 g białka w 100 gramach, dużą ilość zdrowego tłuszczu, a jej cena wynosi około 15 zł za kilogram, co również jest porównywalne do piersi z kurczaka. Zaś makrela w porównaniu do sklepowego kurczaka może być dużo lepszym wyborem ze względu na mniejszą ilość chemii, którą była faszerowana.
Kolejną kwestią jest to, że ryby świetnie uzupełniają dietę w wapń, coraz częściej zaleca się eliminowanie nabiału z diety ze względu na jego przetworzenie i niekorzystny wpływ m.in. na układ hormonalny. Zaś ryby takie jak np. sardynki zawierają w 100 g tyle wapnia co szklanka dobrego mleka.
100 g tuńczyka dostarcza od 14 do 30 g białka
100 g łososia dostarcza od 12 do 22 g białka
100 g makreli dostarcza od 18 do 27 g białka
O tym że ryby są zdrowe wie prawdopodobnie każdy, niestety cena dobrej jakości świeżych lub mrożonych ryb jest adekwatna do ich wartości. Z tego właśnie powodu często sięgamy po tańsze substytuty w postaci ryb w puszce.
Są one wygodne, tańsze niż świeże czy
mrożone ryby i często bardzo smaczne - jednak czy są zdrowe?
Niestety nie.
Pierwszym argumentem, który przemawia przeciw rybom z puszki są - toksyczne składniki takie jak rtęć. Co więcej, ryby przykładowy "tuńczyk sałatkowy" to w rzeczywistości zmielone pozostałości po rybie.
Kolejną kwestią, która niestety nie stawia "puszek" w dobrym świetle jest proces, w którym powstają. Konserwy rybne są narażone na obróbkę zarówno termiczną, jak i mechaniczną, w której trakcie prozdrowotne substancje takie jak kwasy Omega-3 zostają zniszczone lub nawet przekształcone w niebezpieczne dla nas związki.
Ponadto "mięso ryby" w puszcze narażone jest w ogromnym stopniu na działanie bisfenoli - substancji rakotwórczych oraz zaburzających nasz układ hormonalny. Świetnym przykładem jest chociażby śledź w occie w plastikowym opakowaniu, plastik podczas produkcji wydziela toksyczne substancje które przedostają się do naszego pożywienia, a następnie w kwaśnym środowisku kolejna dawka bisfenoli przedostaje się do naszego pokarmu.
W takim razie czym zastąpić drogiego łososia?
Świetnym substytutem będzie chociażby makrela czy surowe śledzie które możemy przygotować sami w domu. Są one nie tylko dużo zdrowsze niż śledź z plastiku czy tuńczyk z puszki ale sąrównież tańsze niż drogi łosoś czy dorsz. Co więcej są pełne wartości odżywczych takich jak kwasy omega-3 czy selen.
