Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1328
Ok. rozumie. Zastanawiam się tylko jeszcze nad tym czy rower nie będzie lepszy od biegania, bo wydaje mi się, że angażuje więcej mięśni uda niż przy biegu, a mi zależałoby na mięśniach dwugłowych uda, które pewnie były kiedys już intensywnie w sprintach używane przy pracy, ale z drugiej strony kolarze, mają bardziej rozbudowane mięśnie od biegaczy długodystansowych (taka zagwozdka)
Szacuny
81
Napisanych postów
969
Wiek
51 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
161334
Oj nie, bieganie a zwłaszcza sprinty mega mocniej obciążają miesnie nóg. Nawet włókna o których istnieniu nie masz pojęcia;))) Wrzuć w końcu foty tych mega wielkich udziorów!
Szacuny
125
Napisanych postów
6135
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
30354
kosik89
kolarze, mają bardziej rozbudowane mięśnie od biegaczy długodystansowych
To inny rodzaj wysiłku, kolarstwo to wbrew pozorom interwały długotrwałe między którymi są kilkudziesięciokilometrowe odcinki 'relaksu' - lotne premie, premie górskie, wydłużony finisz - to wymaga relatywnie krótkiego wykorzystania włókien glikolitycznych dających mkaksymalny wydatek, a większych objętościowo. Z kolei 2 godziny biegu z prędkością ponad 20kmh jest możliwe dzięki zwiększonej dostawie tlenu do włókien lipolitycznych i slow, i fast twitch
"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1328
Ogólnie tematy związane z wpływem treningu na mięśnie są dla mnie interesujące. Dotychczas przeglądając strony internetowe, czy fragmenty publikacji książkowych zapadł mi w pamięci szczególnie wpływ ćwiczeń aerobowych, że są kataboliczne, powodują szereg zmian w organizmie, głownie tych dotyczących mięśni. Pamiętam o tym, że typ włókien mięśniowych jest uwarunkowany genetycznie, gdzie jedni mogą się okazać urodzonymi sprinterami inni natomiast maratończykami. To są te uwarunkowania genetyczne, na które zbyt wielkiego wpływu nie mamy. Słyszałem również, że łatwiej jest stać się biegaczem długodystansowym kulturyście, niż kulturystą chudemu biegaczowi. Z tego co zapamiętałem to to, że jakiś paker z siłowni jak zaczyna sobie długo truchtać, to nie ma możliwości, żeby jego włókna typu II stały sie nawet po dłuższym czasie- typem I (tym wolno kurczliwym). Pojawiają się jakieś tam włókna pośrednie typu II, które przejmują pracę związaną z utlenianiem tych tłuszczy.
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1328
Podobno, po upływie mniej więcej pół roku braku treningu aerobowego, organizm wraca do pierwotnego stanu proporcji włókien mięśniowych, jakby ciało było genetycznie zaprogramowane do robienia czegoś innego.
Ciekaw jestem co wy sądzicie na ten temat, ile w tym prawdy? jakie macie doświadczenia? (głównie pewnie Jogger ;)
Szacuny
23
Napisanych postów
434
Wiek
38 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
5527
Teorie, z ktorymi sie spotkalem mowia, ze dawno , dawno temu ludzie gonili tak dlugo zwierzeta, az te padaly ze zmeczenia, i ze jestesmy bardzo dobrze przystosowani do pokonywanie dlugich dystansow.
Szacuny
81
Napisanych postów
969
Wiek
51 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
161334
Tyle że ludzie nie biegali za nimi, a chodzili aż te nie miały siły biec. Bo zwierzak podbiegał na odległość którą uznał za bezpieczną, a człowiek do niego dochodził no to zwierzak dalej biegnie kawałek itd, aż nie miał już sił i padał, a człowiek sobie spokojnie spacerkiem dochodził do zdobyczy.
Szacuny
125
Napisanych postów
6135
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
30354
Zmiana struktury włókien ma charakter trwały, poznałem kiedyś amerykańskiego ex-koszykarza zawodowego, ćwiczył stale na siłce, górę miał całkiem -całkiem, 180kg na ławeczce, ale nóżki cienkie jak u dziewczynki
"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."