Ja bym tego tak nie rozgraniczał (moc-dynamika), tylko wziął poprawkę na jego staż: nawet osoby mające doskonale wyćwiczony wzorzec ruchowy będą ciągnęły naokoło czy nie wkładały grzbietu na czwartym, piątym powtórzeniu. Jeżeli gość się dopiero uczy (a tak jest patrząc po wynikach), to od samego początku będzie źle, a przy 4-5 powtórzeniu cały ruch będzie do poprawy.
Plus przy rozgraniczaniu na moc i dynamikę (co imo nie jest zawsze sensowne) patrzy się na %cm, a nie na liczbę powtórzeń. Gość może założyć powiedzmy 50 kg i zrobić 3 s po 5 powtórzeń, albo może zrobić sześć trójek- wyjdzie na to samo, tylko, że technicznie będzie dużo lepiej i będzie mógł dokładać.
Plus przy rozgraniczaniu na moc i dynamikę (co imo nie jest zawsze sensowne) patrzy się na %cm, a nie na liczbę powtórzeń. Gość może założyć powiedzmy 50 kg i zrobić 3 s po 5 powtórzeń, albo może zrobić sześć trójek- wyjdzie na to samo, tylko, że technicznie będzie dużo lepiej i będzie mógł dokładać.
I masz rację, gdy nie czuję się na siłach, to skracam serie. Kwestia mojego doświadczenia i wyczucia.