Siemanko, pisze do Was po dluzszej przerwie od silowni, wrocilem do cwiczen i jestem na cyklu z mono. Planuje domonczyc cykl ( jeszcze 5 tyg) i wtedy zastosowac sie do Waszych rad, oczywiscie diete ukladam i w zaleznosci od Waszej odpowiedzi ustale jakie kalorie bd najlepsze. Planem jest wyrobienie "plazowej sylwetki" i utrzymanie jej najdluzej jak sie da. Zastanawiam sie wiec czy zrobic redukcje i pozbyc sie zbednych kilogramow czy zbudowac mase i dopiero wtedy zaczac redukcje. Jezeli redukcja to planuje schudnac ok. 12 kg co zajmie mi 6 miesiecy. Wazylbym wtedy ok. 66, czy bylaby to dobra waga? Rok temu wazylem 68 i wciaz wydawalo mi sie ze tluszczu bylo za duzo i zadnej kraty nie bylo. Mam tendencje do przybierania tluszczu na brzuchu, ale zawsze mimo cwiczen wystawala klatka i byla troche sylwetka w stylu V. Czyzby polaczenie endo z mezo? Watpie ze jestem zatluszczonym ekto, bo z tluszczem zawsze bylo ciezko. Stad pytanie do Was co dalej? Redukowac czy zajac sie masa? Cwicze w domu - laweczka, sztanga, hantle, drazek, mata. Pozdrawiam!


Krzysztof Piekarz



