Siema. Dzisiaj natknąłem się na artykuł, na stronie potreningu.pl, gdzie pan Tadeusz Sowiński napisał kilka słów o konsekwencjach diety wysokobiałkowej - tutaj link do całości http://potreningu.pl/articles/3376/zaskakujace-konsekwencje-diety-wysokobialkowej
Na końcu artykułu, we wnioskach, napisał tak:
"Istnieją dane naukowe, które wskazują, że wysokie spożycie protein może nieść za sobą pewne, negatywne konsekwencje takie jak potencjalne skrócenie życia. Wnioski te jednak wywodzą się z badań prowadzonych na wodach i zwierzętach takich jak szczury i trudno jednoznacznie stwierdzić, czy maja przełożenie na ludzi. Jeszcze bardziej kłopotliwe wydaje się wyznaczenie bezpiecznej w tym aspekcie dziennej dawki protein. Niemniej jednak warto wziąć sobie do serca przedstawione tutaj informacje i zachować pewien umiar w spożyciu białka pamiętając, że „więcej” nie koniecznie oznacza „lepiej”, a niekiedy wręcz przynosi więcej szkód niż korzyści."
W całym tym krótkim artykule używa stwierdzenia 'wysokie spożycie protein'. Wysokie spożycie jest pojęciem bardzo względnym. Czy ktoś ma jakieś pojęcie lub miał wgląd do tych "danych naukowych" i wie o jakim spożyciu mówimy? Podstawowa informacja - czy mówimy o ilości mniejszej jak 3g / kgmc, czy większej od 3g / kgmc?
PS. Nie obawiam się, że umrę wcześniej
również logiczne jest, że w diecie wszystko z umiarem, jak również z białkiem. Jednak dla samego siebie i dla samej teoretycznej informacji ciekawi mnie o jakiej podaży białka jest tu mowa?
Na końcu artykułu, we wnioskach, napisał tak:
"Istnieją dane naukowe, które wskazują, że wysokie spożycie protein może nieść za sobą pewne, negatywne konsekwencje takie jak potencjalne skrócenie życia. Wnioski te jednak wywodzą się z badań prowadzonych na wodach i zwierzętach takich jak szczury i trudno jednoznacznie stwierdzić, czy maja przełożenie na ludzi. Jeszcze bardziej kłopotliwe wydaje się wyznaczenie bezpiecznej w tym aspekcie dziennej dawki protein. Niemniej jednak warto wziąć sobie do serca przedstawione tutaj informacje i zachować pewien umiar w spożyciu białka pamiętając, że „więcej” nie koniecznie oznacza „lepiej”, a niekiedy wręcz przynosi więcej szkód niż korzyści."
W całym tym krótkim artykule używa stwierdzenia 'wysokie spożycie protein'. Wysokie spożycie jest pojęciem bardzo względnym. Czy ktoś ma jakieś pojęcie lub miał wgląd do tych "danych naukowych" i wie o jakim spożyciu mówimy? Podstawowa informacja - czy mówimy o ilości mniejszej jak 3g / kgmc, czy większej od 3g / kgmc?
PS. Nie obawiam się, że umrę wcześniej
również logiczne jest, że w diecie wszystko z umiarem, jak również z białkiem. Jednak dla samego siebie i dla samej teoretycznej informacji ciekawi mnie o jakiej podaży białka jest tu mowa?kiedy jadę w góry, to tak jakbym wracał do domu! 
Krzysztof Piekarz
ale wniosek i tak pozostaje ten sam, niezmieniony od lat: wszystko z umiarem, a zbyt duża podaż protein w diecie na pewno odbije się kiedyś tam na zdrowiu.
czyli koło 15 %