Szacuny
4
Napisanych postów
349
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
18766
Gats 2-ja mówie o przetrwaniu na ulicy a nie o jakimś mma czy k-1-chyba,że ci chodziło właśnie o to chociaż wątpie jeżeli podajesz za przykład duszenie takie jak nw gołym rękami za szyje (jeśli tak to bez żartów) mówisz o walce z tą osobą jakby ona była workiem lub robotem,że dostanie prosto w twarz i dostanie wstrząsu mózgu (fakt może nie pomyślałem i przesadziłem z tym nożem), ale prędzej ten drugi przestanie się zasłaniac z powodu bólu niż ten który go nie czuje(może będzie miał połamane ręce choc od kilku hitów wątpliwe) zresztą nie o tym temat żeby wyszedł bez ran ale się obronił,co do przeciwników to nw ilu przeciętnych chuliganów czy chodzących szukających zaczepki potrafi zrobic dźwignie,poddusic(zaawansowanie),bo jeśli coś to mi chodziło o takich a nie pokroju Andersona Silvy
Szacuny
2563
Napisanych postów
23357
Wiek
38 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
Gdyby problemem był tylko ból po zadanym ciosie i nic więcej to spoko bo ta osoba by go nie czuła ale co Ci da to, że nie czujesz bólu - skoro jak zostało wcześniej napisane - cios zadany w odpowiednie miejsce powoduje inne uszkodzenia? W przypadku krwotoku nic Cię nie ratuje najwyżej zyskasz kilka chwil zanim i tak padniesz. Odczuwanie bólu to naturalna ochrona i ostrzeżenie o tym, że dzieje się coś złego i odporność na ból wcale nie jest taka fajna.
Szacuny
4
Napisanych postów
627
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
9388
To ten, który ma analgezję też upadnie po podcięciu, rzucie. Też może stracić przytomność wskutek uderzenia w głowę (czy to uderzenia przeciwnika, czy to uderzenia głową o chodnik przy upadku po podcięciu czy rzucie). Nie będzie czuł dźwigni, ale jego stawy będą w jej wyniku ulegać zwichnięciom.
A jeśli chodzi o tego zdrowego, to w trudnych "sytuacjach" na ulicy człowiek dostaje taki zastrzyk adrenaliny, że próg odczuwania bólu bardzo się podnosi. Nie jest się całkiem znieczulonym, ale to nie jest jak na treningu - weź to też pod uwagę.
Zmieniony przez - PA w dniu 2014-09-06 14:51:20
Trenerów dzielimy na dwie kategorie:
- jedni potrafią wiele rzeczy, których nie uczą
- drudzy uczą wielu rzeczy, których nie potrafią.
Szacuny
4
Napisanych postów
349
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
18766
Z tą adrenalina to wiem :),ale w sumie ten co nie czuję bólu może się nauczyć upadac -ja ćwiczylem mt przez pewien czas i upadania wiec jak sie umie upadac to nie musi stanowić problemu, z tym przeżyciem na ulicy miałem na mysli też wytrenowana osobe
Szacuny
4
Napisanych postów
627
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
9388
Ale jakie to ma znaczenie w walce z kilkoma przeciwnikami? (Bo, przypominam, taki temat nadałeś tematowi). Jak jest kilku ogarniętych typków, to jeden czy dwóch cię złapie i ściągnie do parteru, a trzeci skopie po głowie, albo będzie Ci nią tłukł o chodnik. I czujesz ból, czy go nie czujesz, tracisz przytomność.
Chyba że masz na myśli kilku nieogarniętych przeciwników, ale do takich nie trzeba specjalnych mocy - wystarczy się umieć bić. Inna sprawa, że tacy nie napadają.
Trenerów dzielimy na dwie kategorie:
- jedni potrafią wiele rzeczy, których nie uczą
- drudzy uczą wielu rzeczy, których nie potrafią.