Jestem podłamana. Coś mnie podkusiło żeby wleźć dzień wcześniej na wagę i widzę wzrost o nieco ponad 1kg. W obwodach brak zmian. Muszę jeszcze raz solidnie oczyścić michę - wyrzucić chleb i mleko, bo chyba one mi nie służą. Nie jeść owoców po południu (?), wmusić w siebie więcej strączkowych i mięsa, a wywalić Trec. Popełniłam jeszcze kilka oczywistych błędów (wędlina sklepowa, miód), ale nie spodziewałam się aż takiej zmiany. :(
Kalorii raczej nie ma sensu obcinać ani zmieniać nic w proporcji BWT?

Kalorii raczej nie ma sensu obcinać ani zmieniać nic w proporcji BWT?

Trzymam kciuki i będę zaglądać!
A i tak dalej mam do niej zastrzeżenia. Ruszam z siłownią, więc mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. 3 razy w tygodniu trening z 