Szacuny
0
Napisanych postów
21
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
338
Mam pytanko mianowicie ćwiczę już rok z przerwami (od czerwca już bez odpuszczenia ani jednego treningu - profilem się nie sugerujcie bo muszę go zaktualizować) czy ćwiczenie 5 razy w tygodniu tj. poniedziałek - siłownia wtorek - crossfit/SW środa - siłownia czwartek - crossfit/SW piątek - siłownia i weekend wolny a ew. w sobotę jakiś basen w celu regeneracji ma sens czy to już za dużo? Bo ćwiczę tak od pewnego czasu i owszem ogólna sprawność wzrasta, siła trochę też, ale jakoś średnio widzę efekty po wyglądzie. Niby mięśnie rosną ale bardzo powoli i to przez to, że za dużo? Czy może muszę mieć więcej cierpliwości? A może to przez to, że dieta trochę kuleje, co prawda staram się sporo jeść i o jakiś określonych porach codziennie tak samo ale to jednak jeszcze nie to czego bym chciał. Martwi mnie też to, że przez cały ten rok trochę poprawiłem wygląd i siłę (rok temu ledwo 5 pompek robiłem, teraz 70 za jednym razem, na klatę, czy przysiad brałem po 20 kg teraz rekord na klatkę 90) i powiedzcie mi czy robię coś źle, czy ogólnie ma to jakiś sens i co poprawić/ zmienić. Z góry przepraszam za chaotyczność posta, ale chciałem zawrzeć w nim wszystkie wątpliwości i "problemy" jakie mam. Bardzo proszę o odpowiedzi. Pozdrawiam.
Szacuny
11176
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
A jak zmienia się waga, wymiary w ciągu miesiąca?
Normalne jest, że przy zwiększonej aktywności będziesz musiał więcej jeść. Dlatego właśnie dopracowałbym dietę
Zmieniony przez - Czesiek43 w dniu 2014-08-25 20:26:45
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
338
Ogólnie kiedy zaczynałem ważyłem niecałe 70kg dziś jest to 76 (ważone na czczo), co do wymiarów niestety nie mierzyłem się zbyt regularnie ale jest te kilka cm różnicy.
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
338
Przez cały czas. Jakby tyle mięcha szło mi w miesiąc to bym się za niedługo na Mr. Olympia wybierał, a nie pisał tematy na forum ;D To fakt, ale w miarę w lustrze widać co się dzieję chociaż pewnie nie tak dokładnie jak gdybym się mierzył.
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
338
Tak właśnie myślałem, że tak słabo przez tą dietę. Początkowo tłumaczyłem to sobie tym, że robiłem przerwy itd, ale to chyba nie miało jednak nic do tego. Powiedz mi taka dieta na początek mogłaby być? :
7:00 - jajecznica/ płatki z mlekiem 9:30 - 4 - 5 kanapek
13:00 - obiad
15:00 - kurczak z ryżem albo coś w ten deseń
18:00 - jakieś owoce
19:00 - coś z białkiem jakiś serek albo mleko czy coś
tak mniej więcej na początek jakbym zaczął byłoby ok? Bo niestety jestem uzależniony od tego co jest w domu i od tego co mama gotuje. Co do wyliczania na początek może postarałbym się po prostu jeść dużo bo próbowałem to kiedyś wyliczać ale powiedzmy sobie szczerze dla takiego żółtodzioba jak ja to trudna sprawa.
Edit: Oczywiście jak zacznie się szkoła godziny ciut by się zmieniły ale ogólnie wyglądałoby to wszystko podobnie.
Zmieniony przez - Amarath w dniu 2014-08-25 20:53:38
Szacuny
11176
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Wyliczanie to nie jest trudna sprawa, wręcz przeciwnie. Twoja dieta nie mówi mi kompletnie nic. żadnej gramatury, nawet nie podane dokładnie co bedziesz jadl. Rok ćwiczysz to według mnie już czas sie za normalną dietę wziąć
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
338
Chętnie bym to zrobił tylko jak mówiłem nie mam własnych pieniędzy tak więc jestem uzależniony od tego co jest. Jakieś propozycje co w takiej sytuacji?