Jaki polecacie spalacz? Wracał na siłownie po przerwie 3 miesięcznej. Mam 180cm wzrostu i waga 74-75 kg. Troszkę tłuszczyku się nazbierało. Prędzej korzystałem z Schorcha, coś w międzyczasie którego nazwy nie pamiętam oraz Ripped Freak. Co polecicie tak do 100zł może troszkę ponad.
Generalnie może być i tańszy jeżeli dobry. Zależy mi żeby (oczywiście dietka i ćwiczenia są) tłuszczyk dobrze leciał, potliwość, jakieś pobudzenie ale żeby nie trzepał w łep i nie miotało ostro :P Coś z tego polecicie: Scitec nutrition - IGNIX; BioTech USA - Super Fat Burner; Trec - Thermo Fat Burner; ActivLab - Machine man burner; No albo już z droższych powrót do Scorcha, Lipo6Black albo B4. Słucham waszych rad i opinii, pozdrawiam
Generalnie może być i tańszy jeżeli dobry. Zależy mi żeby (oczywiście dietka i ćwiczenia są) tłuszczyk dobrze leciał, potliwość, jakieś pobudzenie ale żeby nie trzepał w łep i nie miotało ostro :P Coś z tego polecicie: Scitec nutrition - IGNIX; BioTech USA - Super Fat Burner; Trec - Thermo Fat Burner; ActivLab - Machine man burner; No albo już z droższych powrót do Scorcha, Lipo6Black albo B4. Słucham waszych rad i opinii, pozdrawiam
Krzysztof Piekarz