31.05.2014
DNT
Aktywność: bieganie 45 min
wybrałam się rano na bieganie, czego unikam jak ognia, bo rano jestem nie do życia, dopiero w poludnie się rozkręcam do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Ale poszło jako tako, choć słonce już grzało, tętno 150 do 160 w niektórych momentach, chociaż biegłam spokojnie, no ale tak mam właśnie rano, biegnę wolno a tętno jakbym nie wiadomo jak zapierniczała. I długo schodziło do 130, w około min, zazwyczaj schodzi w 30 sekund.
Miska
+cukinia, cebula, pomidor, ogórek
+woda, kawa, pokrzywa, melisa
+wiesiołek
Dziś czyszczę lodówkę z zapasów, ruszam na zakupy i z dzieciakami nad jeziorko. Wracamy jutro
Troszkę mi smutno
że nikt tu do mnie nie zagląda z ważnych osobistości tego forum, nie doradza, nie opieprza, ani nawet nie chwali
. Nie mówię że jest za co, ale naprawdę nie ma się do czego przyczepić czy jak? Pomarudziłam sobie to tera spadam, zanim skasuję te moje złote myśli

DNT
Aktywność: bieganie 45 min
wybrałam się rano na bieganie, czego unikam jak ognia, bo rano jestem nie do życia, dopiero w poludnie się rozkręcam do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Ale poszło jako tako, choć słonce już grzało, tętno 150 do 160 w niektórych momentach, chociaż biegłam spokojnie, no ale tak mam właśnie rano, biegnę wolno a tętno jakbym nie wiadomo jak zapierniczała. I długo schodziło do 130, w około min, zazwyczaj schodzi w 30 sekund.
Miska
+cukinia, cebula, pomidor, ogórek
+woda, kawa, pokrzywa, melisa
+wiesiołek
Dziś czyszczę lodówkę z zapasów, ruszam na zakupy i z dzieciakami nad jeziorko. Wracamy jutro
Troszkę mi smutno
że nikt tu do mnie nie zagląda z ważnych osobistości tego forum, nie doradza, nie opieprza, ani nawet nie chwali
. Nie mówię że jest za co, ale naprawdę nie ma się do czego przyczepić czy jak? Pomarudziłam sobie to tera spadam, zanim skasuję te moje złote myśli

. Trza to zmienić