Ah nie ma za co, jestem tu aby pomagać
Zaczołem pisac ale nie zauwarzyłem drugiej str. i postu NoIzZeR-a.
Liczysz dzienne zapotrzebowanie, do tego dokładasz 200-300kcal, nastepnie obliczasz sobie mikroskładniki (btw)
układasz dzienny jadłospis wrzucasz na forum, fachowcy to koreguja, mówia ze jest dieta do kitu :) (czywiscie zart)
i na sam koniec jesz i rosniesz. Przedostatni etap jest najtrudniejszy -- ocena -- ja czekam i tylko broda od tego mi rosnie.
Co do warzyw i owoców, tu opinie sa podzielone, jedni pisza aby wliczasz, drudzy zas sa przeciwnego zdania.
Podobnie jest z białkiem niepełnowartosciowym jedni pisza że takie
białko jak najbardzie powinnismy uzwgledniac w diecie, drudzy zaś, ze ci pierwszy to głupcy, że głownie powinno sie brac pod uwage pełnowartosciowe czyli jak mamy dostarczyc np. 180g białka to tyle powinnismy dostarczyc z miesa, ryb, jajek itp. Dlatego w diecie moze Ci wyjsc 210g białka ale tego własciwego jest 180g.
Ja przychylam sie do zdania tych drugich.
Pozdrawiam.