Nie było mnie kawałek czasu. Niestety ze względu na śmierć bliskiej osoby i związany z tym pilny powrót do rodzinnego domu musiałam na tydzień zrezygnować z treningów i liczenia miski. Mimo wszystko było w miarę czysto (nie licząc np. białego makaronu w rosole na stypie, niewielkich ilości margaryny czy sklepowych szynek), ale mocno niedojadałam. Ruchu oprócz spacerów też za dużo nie miałam.
Tymczasem wróciłam, dziś już wrzucam miskę, jutro trening, zacznę 4 tydzień.
Saida, postaram się robić tak, jak mówisz, ale czasem ledwo dokańczam z danym ciężarem serię i czuję, że nie powinnam jeszcze dokładać, zwłaszcza jeśli różnica jest np 10kg.
Dzień 34 - 5.05
DNT
Aktywność:
Rozciąganie.
Miska:
Zmieniony przez - Łosoś w dniu 2014-05-05 17:17:54
Dzień 35 - 6.05
DT
Trening:
Tydzień 4 - 2 serie x 12 powtórzeń
Orbi - 12 min
1.
Rozpiętki na maszynie 30kg, 30kg(x5)
2. Wyciskanie sztangielek leżąc na ławce skośnej 2x7kg, 2x7kg
3. Przyciąganie drążka wyciągu górnego do klatki nachwytem 35kg, 35kg (x7)
4. Wyciskanie sztangielek siedząc 2x7kg, 2x7kg (x7)
5. Prostowanie tułowia na ławeczce 5kg, 5kg
6. Uginanie ramion ze sztangielkami (naprzemienne) 2x7kg (x10), 2x7kg (x7)
7. Prostowanie ramion na wyciągu 25kg, 30kg (x10)
8. Prostowanie nóg siedząc 35kg, 40kg
9. Uginanie nóg leżąc 25kg, 30kg
10. Przywodziciele na ginekologu 40kg, 40kg
11. Odwodziciele (wyciąg dolny) - 10kg, 15kg (x8)
12. Wspięcia na palce stojąc - 7kg, 7kg
Orbi - 5min + rozciąganie.
Komentarz:
1 - 4 ok
5 - następnym razem wezmę 10kg, teraz jeszcze się bałam po tej przerwie
6 - mocno uważałam, żeby się nie bujać
7 - 9 ok, jest progres
10 - następne jest 50kg, nie mam jak położyć sztangielek 5kg, więc jeszcze nie dokładałam
11 - ok, też progres
12 - jak poprzednio, każda noga osobno, ale że ostatnio miałam mega zakwasy to nie dokładałam ciężaru
Ogólnie myślałam, że będzie gorzej po takiej przerwie :)
Dzisiejsza miska:
Nieliczone: kalarepa, kapusta czerwona, mieszanka 7 warzyw
Płyny: herbata czerwona, zielona, woda
Zmieniony przez - Łosoś w dniu 2014-05-06 12:46:13
I jeszcze dzisiejsze pomiary - znów jestem pozytywnie zaskoczona,bo mimo braku treningów niewielkie spadki nadal są:) W czwartek zrobię i wrzucę zdjęcia.
Zmieniony przez - Łosoś w dniu 2014-05-06 12:47:54