Rzeczywiście, nie powinnam schodzić niżej z wagą, bo będę wieszakiem, a okres dalej nie wróci... Z tym myleniem sportu z ćwiczę sobie, to za płytko myślałam... Teraz chciałabym zaplanować długofalowo treningi, dietę i urodziło się takie pytanie:
Chciałabym dobrze wyglądać, ale nie być wychudzona. Czy powinnam zrobić normalnie "masę", po męsku, tzn. dieta na dodatnim bilansie kalorycznym, aby mięśnie mogły urosnąć? Przy tym kontrolować swoje ciało i gdy BF będzie zbyt wysoki przerzucać się znów na redukcję? Czy może raczej jeść na 0 i tak ćwiczyć?
Zmieniony przez - ania806 w dniu 2014-03-09 17:01:35
Chciałabym dobrze wyglądać, ale nie być wychudzona. Czy powinnam zrobić normalnie "masę", po męsku, tzn. dieta na dodatnim bilansie kalorycznym, aby mięśnie mogły urosnąć? Przy tym kontrolować swoje ciało i gdy BF będzie zbyt wysoki przerzucać się znów na redukcję? Czy może raczej jeść na 0 i tak ćwiczyć?
Zmieniony przez - ania806 w dniu 2014-03-09 17:01:35

