SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Stretching

temat działu:

Trening dla zaawansowanych

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 62493

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 320 Wiek 33 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 1586
Przydatny art
s0g

"Pain is temporary, pride is forever..."

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1452 Wiek 49 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 9032
witam

Szukam pomocnych artykułów na temat rozciągania ,stretchingu,
Mam problem jak sadze z przykurczami mięśni i troszkę zacząłem się garbić ,to mnie denerwuje i martwi,nigdy nie zwracałem na to uwagi ale ostatnio nagrałem kilka filmików z siłowni i ewidentnie widać ze się garbie .
Koledzy poradzili mi żebym zaczął stosować po treningu siłowym rozciąganie i szukam odpowiednich ćwiczeń .Dodam tylko ze zawsze stosowałem rozciąganie na rozgrzewce nigdy po treningu
Znalazłem ten post i nie mogę otworzyć tego linka ,
jeżeli ktoś by mi mógł pomoc to dziękuje
Zapraszam do mnie na dziennik

pozdrawiam
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1452 Wiek 49 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 9032
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 7
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Wiek 7 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 12
U mnie link działa bez zarzutu
Na tej stronie też trochę o stretchingu https://czlowiekuruszsie.pl/stretching/ 

Jestem pasjonatem, nauczycielem, trenerem ,oraz promotorem aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia. Wiem że atrakcyjny wygląd jest ważny, jednak bez pełnej sprawności i zdrowia, jest czymś pustym. Swoim klientom chce dać coś więcej.

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 162 Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 1848
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić. Gdzie to wrzucić, żeby wszyscy inni którzy napdlalali się z tym rozciąganiem bez efektów przez pół życia, żeby wreszcie mogli zrozumieć dlaczego.
Jak byłem małolatem - to wierzyłem w ten mit, że jak trenujesz sztuki walki to "umiesz szpagaty", bo przecież oni ćwiczą i umieją, więc to przez trening sztuk walki, prawda?
g**** PRAWDA.
1. Odkąd zacząłem jakieś sztuki walki na początku lat 90. od razu widziałem, że w tych klubach, to tylko wybrane jednostki są porozciągane. Na całą grupę tylko mały czubek "góry lodowej". Tyle, że szary człowiek patrząc z boku widzi właśnie ten "czubek góry lodowej" i myśli, że to jest reprezentacja - wszystkich. W filmach, na pokazach biorą tych najlepszych - a szary człowiek myśli, że to STANDARD.

2. A już szczególnie po wielu latach przekonałem się o tym na zajęciach z akrobatyki. Bo to kolejny mit "o ci co ćwiczą akrobatykę/gimnastykę to też dzięki treningowi są gibcy" - g**** PRAWDA!
Sam widziałem jak na akrobatyce na dzień dobry, SPRAWDZAJĄ dzieci/młodzież jacy są gibcy, a potem... segregują (nie mówię w tym momencie, że to coś złego) bo, oni WIEDZĄ, że gibkość jest w GENETYCE, a nie w treningu. I tam dzieli od razu "o z ciebie coś będzie, a z ciebie to już akrobaty nie będzie"...Oni wiedzieli, że nie ma co marnować czasu i życia na kogoś kto nigdy nie osiągnie wymaganej gibkości! I mieli jedną grupę z tymi "odpadami genetycznymi", których owszem trenowali, pokazywali co i jak - ale to była grupa trzymana dla "finansowania" sekcji :) A ta druga grupa - dobrze obdarzonych genetycznie - miała osobne treningi, ci byli trenowani - pod zawody, do grupy reprezentacyjnej itd.
Potem zresztą, widziałem jakiś program dokumentalnych o gimnastykach z Chin, i tam też brali dzieci i testowali ich gibkość, a jak ktoś był kiepski to tam się nie pitolili tylko mówili "nie nadaje się".

3. I już wtedy zaczęli mnie wkrwiać wszyscy ci, dla których oni sami i teorie są wyznacznikiem prawdy. I tak gadka "ej tam skoro na mnie te ćwiczenia działają, to na ciebie też będą, po prostu musisz więcej ćwiczyć". I tak zmarnowane dekady życia, zarzynanie się i próby osiągnięcia celu, którego nigdy nie da się osiągnąć.
Tak jak np. JOGA. Moja żona chodziła na jogę i wszystkie matoły widzące to z zewnątrz gadały "ooo, ale jesteś gibka, ta joga to jednak działa". A potem ja musiałem im tłumaczyć, że g**** PRAWDA, bo moja żona taka jest odkąd ją znam, a ona wcześniej NIC NIE ĆWICZYŁA! Ale zapisała się na jogę, bo ta joga nie była dla niej MĘCZARNIĄ, ona mogła robić te pozycje OD RAZU, OD TAK. Więc dla niej to był relaks.
I miałem kolegę, który też "łyknął mit o jodze" bo spotkał jakiś ludzi, którzy jogę ćwiczyli i byli gibcy. ALE ON NIE WIDZIAŁ ICH WCZEŚNIEJ i nie wiedział czy o zasługa jogi czy genetyki.
I zaczął chodzi na tę jogę, wkręcił się, postawił sobie konkretne cele... i tak co 3-5 lat go spotykam i pytam czy już mu się udało "to zrobić"... i odpowiedź CIĄGLE - brzmi - NIE.

4. Kolejny dowód.
Ten od jogi miał tę głupawą teorię, że każde dziecko jest gibkie, a potem w wynik starości i braku treningów, sztywnieje. No to proszę bardzo - rodzi mi się pierwszy syn.
I już od urodzenia byłem przezorny i jak ci trenerzy od gimnastyki, zacząłem sprawdzać czy rzeczywiście dzieci są gibkie. A jeśli tak, to będę od dzieciństwa pilnował, żeby tej gibkości nie stracił. I co?
I g****! Przyjął więcej moich genów niż genów żony! Już jak potrafił chodzić, to było widać, że siadanie na płaskim tyłku na ziemi jest dla niego niewygodne, garbił się i musiał się spinać, żeby nie polecieć do tyłu. A potem w przedszkolu nie mógł na stojąco zapiąć kapci - nie sięgał do stóp. A jak siadał, żeby zapiąć, to musiał zginać nogi w kolanach...
Ale zanim mi tu będziecie bambdolić, że to "każde dziecko tak ma"...POTEM URODZIŁ MI SIĘ DRUGI SYN!
I CO? I BYŁ PRZECIWIEŃSTWEM PIERWSZEGO!!
Widać było od razu, że dostał więcej genów od matki! Potrafił siedzieć na płaskim tyłku z prostymi plecami, prostymi nogami, a nawet... w tej pozycji... jedną nogą potrafił machnąć i KOPNĄĆ SIĘ W CZOŁO!!!! ROZUMIECIE TO! Tak diametralna różnica między dzieciakami, które jeszcze nie są w przedszkolu.
Zresztą, siedząc płasko na ziemi, z prostymi nogami, potrafił... złożyć się w pół jak scyzoryk - tak że miał głowę MIĘDZY KOLANAMI

Od tej pory wiedziałem, że to koniec tego pdolenia, że wystarczy trenować i każdy będzie gibki jak "gibon", że nie można zwalać na genetykę. Wiedziałem, że ci wszyscy znawcy to są znawcy z dpy! Co widzieli tylko "czubek góry lodowej" i nie wiedzą jak wygląda szersza rzeczywistość.

5. Jeszcze przez chwilę miałem nadzieję, gdy po wypadku i operacji łokcia, zajęli się mną rehabilitanci aby zwiększyć zakres ruchomości w stawie łokciowym (nie prostował się, i nie zginał się bardziej niż 90 stopni).
Męczyli mnie, znęcali się, dzień w dzień. Najpierw ten pakiet z NFZ, potem prywatnie, nawet byłem w szpitalu rehabilitacyjnym i codziennie ćwiczenia. Maszyny, rozciąganie PNF...nie ja - ONI SAMI mnie torturowali ;) I co? I g****!
Nawet oni byli tymi co znają tylko teorię i było widać zdziwienie na ich twarzy, że tygodnie mijają, a tu postępów nie widać.

6. Ale na szczęście teraz ludzie odkrywają, że genetyczna uwarunkowania mają istotny wpływ na to jak działają ćwiczenia, jak zmienia się forma ćwiczeń. Np. jak istotne jest to, że są ludzie co mają krótkie nogi i długi tułów - lub odwrotnie - i w zależności od tego INNACZEJ wygląda u nich przysiad czy martwy ciąg! Inna jest "motoryka"/ rozkład środka ciężkości itp.

PUENTA
I w sumie piszę ten tekst z powodu mojego ostatniego odkrycia związanego z przysiadem.
Jak to zobaczyłem - to myślałem, że się poryczę - bo to tak jakbyś miał przez całe życie uwierający cię dzień w dzień ból, wszyscy ci wymyślali jego powody i recepty - ale to nic nie dawało - a wreszcie, po dekadach życia, ktoś ci pokazał tę... drzazgę, która utkwiła głęboko i nikt jej nie potrafił znaleźć.
Znacie ten "słowiański przysiad", gdzie ludzie potrafią tak przysiąść na ziemi, że pośladkami dotykają pięt?
Ja oczywiście tak nie mogę.
I też dziwiłem się gdy widziałem u ludzi jak leżą płasko na ziemi i przyciągają jedno kolano tak... że dotykają klatki!? Tak samo przyciągają dwa kolana.
Jakim cudem?! Już na akrobatyce widziałem takich ludzi, którzy przy salcie w tył mieli ZŁĄCZONE kolana przy brodzie, a ja....ja musiałem rozszerzać kolana na boki, żeby móc się zwinąć w kulkę.
I tak samo na ziemi żeby przyciągnąć kolano musiałem iść z nim na bok, tak jakby... pod pachę.
I nie czułem, że ogranicza mnie naciągnięcie w mięśniu pośladkowym, czy dwugłowym uda. Czułem ból z zupełnie innej strony. Tam na dole gdzie zginające się udo zbliża się do brzucha.
To był taki ból... jakby mi się zwinęło w rulon ubranie (koszulka, spodnie) i ten rulon mnie tam GNIÓTŁ. Aż we wk***ieniu kiedyś zrobiłem to w samych gaciach i widziałem fizycznie, że nie ma w tym miejscu materiału i to coś innego tak mnie uwiera!
Aż po tylu latach - TRAFIAM NA TEN FILM! I lata mojego napdalania się i nie rozumienia tej sytuacji - wszystko wyjaśniło się - w SEKUNDĘ!
PATRZCIE (od 4:40)

?list=TLPQMDgwMjIwMjWThQY5YT1sNg&t=282" class="link" target="_blank">przyciąganie kolana


Piszę to, żeby ulżyć tym wszystkim, którzy marnują swoje życie na napdlania się ze swoim własnym ciałem - przeciw niemu.
Nie powiedział mi o tym, przez te wszystkie lata, żaden trener, żaden lekarz, żaden rehabilitant...Tyle k***A ZMARNOWANYCH LAT na bezsensowne npidlanie się ze swoim ciałem i frustracje z tego powodu!





Zmieniony przez - kriSLee w dniu 2025-02-08 23:37:46

Zmieniony przez - kriSLee w dniu 2025-02-08 23:44:31

"Po tym mistycznym wydarzeniu zacząłem wierzyć w życie okołoziemskie."

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Plan dla początkujacego

Następny temat

do ocenki

electro
Polecane artykuły